Reklama

Reklama

Influencerka wyjawia: "Jestem trzy lata starsza od mojej siostry bliźniaczki"

Michel Janse to influencerka i tiktokerka, która ma siostrę bliźniaczkę. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że kobieta jest od niej starsza o... trzy lata. Jak to możliwe? Po ujawnieniu przez celebrytkę tej informacji, w mediach zawrzało.

Influencerka zaskoczyła fanów wyznaniem. Chodzi o jej siostrę bliźniaczkę

Michel Janse to piękna influencerka, pochodząca ze Stanów Zjednoczonych. Swoim pogodnym podejściem do życia zaraża swoich fanów, którzy coraz liczniej śledzą ją w mediach społecznościowych, gdzie buduje swoją markę osobistą. 

 Do tej pory wiodła niezwykle spokojne życie, aż wyjawiła niespodziewanie, że jej siostra bliźniaczka jest młodsza od niej o trzy lata. Ta wiadomość nie była zrozumiała dla jej odbiorców, którzy zaciekawieni wyznaniem, zaczęli dopytywać, jak to możliwe. 

Szybko okazało się, że powodem tej anomalii jest... metoda in vitro. 

Rozwój nowoczesnych metod naukowych, takich jak zapłodnienie in vitro, jest prawdopodobnie jednym z największych osiągnięć ludzkości. In Vitro to ogromny krok naprzód w pomaganiu kobietom, które chcą zostać matkami, ale nie mogą zajść w ciążę z różnych powodów. 

Reklama

Metoda ta daje także możliwości, które przy udziale samej matki natury nie byłyby możliwe. Tak było właśnie w przypadku Michel Janse. 

Tiktokerka w jednym z nagrań opublikowanych w sieci przedstawiła historię swoją i swojej siostry bliźniaczki. 

Siostry bliźniaczki są w stanie urodzić... swoje siostry i braci. Jak to możliwe?

Michel mówi swoim widzom, że zarówno ona, jak i jej siostra zostały poczęte poprzez zapłodnienie in vitro w 1996 roku. Influencerka ujawnił, że ona i jej siostra zostały poczęte w tym samym czasie, i to właśnie czyni je bliźniaczkami.

Rodzice Michel zdecydowali się na posiadanie dzieci jednak w różnych momentach. 

"Najpierw zostałam zaimplantowana ja, a JJ (siostra Michele - przyp.red) była zamrożona przez trzy lata i urodziła się w 2000 roku" - wyjaśnia na nagraniu Michel.

To jednak nie wszystko, co może zaskoczyć w tej sytuacji. Michel ujawnił jeszcze, że ona i jej siostra nie były jedynymi poczętymi jajeczkami przeznaczonymi do in vitro. 

"Moi rodzice wciąż mają nasze bliźniaki i to od 25 lat" - powiedziała influencerka.

"Więc gdybyśmy chcieli, możemy wciąć użyć embrionów i... urodzić własne bliźnięta" - zaskakuje wyznaniem. 

Ściślej ujmując tę skomplikowaną sprawę, matka Michel i JJ już nie może przyjąć zamrożonych jajeczek, ale jej córki owszem. Dlatego gdyby Michel i JJ zdecydowały się na przyjęcie jajeczek za pomocą in vitro, finalnie urodziłyby własne siostry lub braci. 

Widzowie nie mogli uwierzyć w to, że ta historia w ogóle jest możliwa i zgodnie przyznali, że nauka i jej postęp to coś niesamowitego. Sprawa może budzić kontrowersje, zwłaszcza poza granicami Stanów Zjednoczonych, gdzie nie we wszystkich krajach metoda in vitro jest akceptowana. 

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: ciąża | in-vitro

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy