Reklama

Reklama

Jasnowidząca, która została celebrytką. Przepowiednie Jeane Dixon

Gdy trafnie przewidziała zamach na życie prezydenta USA Johna Kennedy’ego, stała się prawdziwą celebrytką wśród amerykańskich jasnowidzów i częstym gościem w Białym Domu. Kim była słynna Jeane Dixon? Czy inne jej wizje także się sprawdziły i - co najważniejsze - jakie wydarzenia przepowiedziała dla naszej współczesności?

Choć sama twierdziła, że był to rok 1918, to dziś już wiemy, że Jeanie Dixon urodziła się tak naprawdę w 1904 roku w Wisconsin. Córka niemieckich emigrantów, wtedy jeszcze znana jako Lydia Emma Pinckert, dzieciństwo i młodość spędziła jednak w Kalifornii. Tam też poznała swojego przyszłego męża, odnoszącego sukcesy sprzedawcę samochodów, Jamesa Dixona. Para wzięła ślub w 1939 roku, a Jeanie przez wiele lat pomagała małżonkowi w prowadzeniu biznesu. 

W jednym z wywiadów prasowych przyznała, że w młodości romska wróżbitka przepowiedziała jej, że zostanie potężną i znaną jasnowidzącą. Wraz z przepowiednią miała podarować jej kryształową kulę. 

Reklama

Gdy nie doglądała biznesów swojej rodziny, zajmowała się prowadzeniem rubryki z przepowiedniami w niedzielnym wydaniu magazynu "Parade". To tam w 1956 roku została wydrukowana jej najsłynniejsza przepowiednia, która uczyniła z Dixon gwiazdę wśród amerykańskich wizjonerów.

Przepowiedziała wtedy, że najbliższe wybory prezydenckie zwycięży kandydat Demokratów, który zostanie później zamordowany w czasie swojej pierwszej lub drugiej kadencji.

Co ciekawe, cztery lata później, gdy wybory prezydenckie już się zbliżały, wycofała się ze swoich słów i stwierdziła, że przyszłość przyniesie wygraną Richardowi Nixonowi. 

Wybory wygrał jednak John Fitzgerald Kennedy, a udany zamach na jego życie w Dallas przypomniał wszystkim o przepowiedni Jeanie. 

Kariera w świetle jupiterów

Jeane Dixon dbała o rozwój swojej rozpoznawalności i społeczne zainteresowanie swoimi przepowiedniami. Jak na obywatelkę USA lat 60. przystało, chwyciła za rogi byka amerykańskiego snu. W czasie swojego życia napisała siedem książek dotyczących astrologii, horoskopów (w tym horoskopów dla zwierząt domowych, sic!), a także astrologiczną książkę kucharską. Jej biografia "A Gift of Prophecy: The Phenomenal Jeane Dixon", wydana w 1965 roku, sprzedała się w nakładzie trzech milionów egzemplarzy.

W roku 1971 - wtedy już urzędujący - prezydent Nixon spotkał się z nią w Gabinecie Owalnym Białego Domu. Podobno to jej przepowiednie skłoniły go do stworzenia specjalnej komisji do walki z terroryzmem. Później Jeane Dixon znalazła się w składzie grupy jasnowidzów, którzy regularnie doradzali pierwszej damie Nancy Reagan. 

Dixon zmarła w 1997 roku. Plotka głosi, że tuż przed swoją śmiercią wyszeptała: "Wiedziałam, że tak się stanie".

Przepowiednie Jeane Dixon

W swojej karierze wizjonerka nieraz trafnie przewidziała nadchodzące wydarzenia. Były to między innymi atak terrorystyczny w czasie letnich igrzysk olimpijskich w Monachium w 1972 roku, wielka kariera Oprah Winfrey, tragiczny w skutkach wyciek ropy z tankowca Exxon Valdez. Poza zabójstwem prezydenta Kannedy’ego, miała ostrzegać również przed zamachami na Jana Pawła II, Mahatmę Ghandiego czy Martina Luthera Kinga. 

W wydanej w 1971 roku książce "The Call to Glory" zawarła przepowiednię końca świata. Armagedon miał nastąpić w 2020 roku. A ponieważ wciąż tu jesteśmy, wygląda na to, że do najgorszego nie doszło. Co ciekawe, ta przepowiednia stała w sprzeczności z inną wizją Dixon, która rok wcześniej zapowiedziała wojnę pomiędzy USA a Chinami, która będzie mieć miejsce w latach 2025-2037. Ta, niestety, wydaje się całkiem realna. 

Jeane ma na swoim koncie także niezliczoną liczbę nietrafionych przepowiedni -  III wojnę światową zapowiedziała na 1958 rok, twierdziła, że pierwszy krok na Księżycu postawią radzieccy astronauci, w 1967 roku zostanie wynaleziony lek na raka, a w 1980 będziemy świadkami powtórki Holocaustu. 

Jej wkład w historię nie ograniczył się jedynie do sfery parapsychologii. Profesor matematyki z Uniwersytetu Temple John Allen Paulos stworzył teorię tłumaczącą zjawisko przywiązywania ogromnej wagi do trafionych przepowiedni, przy równoczesnym ignorowaniu przepowiedni błędnych - choć ich liczba daleko przewyższa te pierwsze. Teorię tę ochrzcił nazwą "efektu Jeane Dixon".

***

Zobacz także:

Jak często myli się Krzysztof Jackowski? Prawda o słynnym jasnowidzu

Klątwa Kennedych. Czy nad słynnym amerykańskim rodem ciąży fatum?

Były szef CIA: Zabójcę JFK osobiście instruował Chruszczow



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje