Reklama

Reklama

Królestwa kotów

Koty zachwycają miękkością i gibkością. Są niezależne i swoje potrzeby stawiają zawsze na pierwszym miejscu. Najbardziej cenią sobie dobre jedzenie i długie spanie, bez względu na to czy są rozpuszczonymi mieszczuchami, czy dzikusami żyjącymi na wolności.

Cypr  

Historia Dawn pokazuje, że czasem trzeba coś zgubić, żeby znaleźć dużo więcej. Ta kocia mama mieszka na Cyprze i ma... 800 kotów i 6 szczeniaków. Zna ich imiona i historie. Jej przygoda na wyspie zaczęła się od  tego, że zgubiła tu własnego kota.

Przemierzała okolicę w poszukiwaniu pupila i choć go nie odnalazła, po drodze napotkała dziesiątki chorych i głodnych dzikich kotów. Bardzo poruszyła ją ta sytuacja i powzięła decyzję, że zamiast domku na plaży, za pieniądze zbierane na emeryturę, zbuduje dla nich schronisko.

Reklama

Przeprowadziła się z Wielkiej Brytanii na Cypr i znalazła wolontariuszy, którzy wspierają ją w tej misji. Dawn mówi, że opieka nad sierściuchami jest kosztowana, ale kocha to, co robi i od 6 lat przygarnia dzikie koty, leczy je i szuka im domu.    

Stambuł  

Stambuł to miasto zamieszkałe przez ponad 15 mln tys. ludzi i... 130 tys. kotów. W islamie koty uważane są za zwierzęta rytualnie czyste, bo cieszyły się względami proroka Mahometa. Jak głosi znana legenda, pewien kot uratował mu życie, broniąc go przez jadowitym wężem.

Koty ochroniły biblioteki miejskie przed myszami i walczyły z plagą szczurów. Kiedy jest zimno, wolno im nawet spać w świątyni. Aby zrozumieć, jak mocną pozycję mają koty w Turcji, trzeba zapoznać się z popularnym powiedzeniem, że osoba, która zabije kota, musi wybudować meczet, by Bóg jej wybaczył.

W tym kraju panuje zasada, że kot, który nie należy do nikogo, należy do wszystkich. Dlatego ludzie budują domy dla dzikich kotków i co krok na ulicy czeka na nie miska z wodą  i suchą karmą.  

Kotor  

Portowa osada Kotor w Czarnogórze, została założona przez Rzymian. Jest uważana za jedno z najlepiej zachowanych miast średniowiecznych w Europie. Wąskie uliczki, malownicze cerkwie, kościoły i bramy, przyciągają tysiące turystów. Wielu z nich odwiedza Kotor, gdyż, nie bez przyczyny, jest nazywany  "Miastem Kotów". Można tu wszędzie spotkać koty, a na ulicach kupić magnesy, koszulki i pamiątki kocimi podobiznami, wykonane przez lokalnych artystów. 

Jedną z atrakcji jest Muzeum Kotów, usytuowane w byłym klasztorze, założone przez Włocha Piero Paciego, miłośnika sztuki i kolekcjonera. Kolekcja zawiera karty podarunkowe, znaczki, fotografie, stare książki, monety, naczynia, rysunki, malowidła oraz inne artefakty z kocimi motywami. Ciągle się powiększa, dzięki darowiznom miłośników kotów z całego świata. Legenda mówi, że koty przybyły tu na łodziach i uratowały miasto od węży i szczurów. Obecnie są jego symbolem, a ludzie wierzą, że przynoszą szczęście. Organizacja "Kotor Kitties" pomaga dzikim kotom w Czarnogórze. Jej celem jest pozyskiwanie środków na spryskiwanie i sterylizację, aby obniżyć populację dzikich kotów, zaszczepić je i zadbać o ich zdrowie.    

Aoshima  

Na tej wyspie liczba kotów do ludzi ma się jak 1 do 10. Mieszka tu tylko 16 osób i około 160 kotów.  Wioska wyludnia się, gdyż mieszańcy wyjechali w poszukiwaniu pracy. Kobieta, która żyje tu od 40 lat opowiada, że kiedyś w miejscowości było dużo myszy i mało kotów. Teraz jest odwrotnie. Życie biegnie od spania, do karmienia, kocich pogaduszek z kolegami i znowu do spania.

Najlepszą częścią dnia jest czas, kiedy turyści przypływają łodzią. To 45 minut rozpieszczania i karmienia. W Japonii jest co najmniej 10 wysp kotów. Koty są tu bardzo popularne, występują nawet w znanych telewizyjnych programach rozrywkowych. Tutaj, w latach 70-tych, powstała postać Hello Kitty, uwielbiana przez dzieci i nastolatki nie tylko w Azji. Niektórzy sadzą, że koty mają lecznicze właściwości i powinny znaleźć się na liście leków refundowanych. Gdzieś pomiędzy środkami na uspokojenie, a antydepresantami.   

Kraków  

Niewielu mieszkańców Krakowa wie, że przy Floriańskiej 18 jest, jedyne w Polsce, Muzeum Kotów. Turyści, którzy je odwiedzili, podkreślają, że to miła i tania rozrywka. W sam raz na pół godziny przerwy od zwiedzania zabytków i innych ciekawych miejsc w tym mieście. W środku zebrano 1000 figurek kotów z całego świata, a dwa żywe koty, dopraszające się o głaskanie. Muzeum pomaga bezdomnym kotom, zbierając datki na karmę i leczenie. Można tu kupić obrazki z kocim motywem. Prezentowana kolekcja była zbierana 15 lat.   

*** Zobacz więcej

    

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Koty

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy