Reklama

Reklama

Mieszczuchy jadą na wieś

Zderzenie miejskich elegancików z wiejskimi realiami rodziło mnóstwo zabawnych sytuacji. W drugiej części „Kogla-mogla” pt. „Galimatias” letnicy zjeżdżają na wieś z rozpieszczonym pudlem Pusią, która je tylko... wykwintną cielęcinę.

Kiedy Paweł Zawada, mąż głównej bohaterki "Kogla-mogla", widzi w kuchni talerz z wysokogatunkową, zadnią cielęciną, spodziewa się smacznych sznycli na obiad. Kasia wyprowadza go z błędu: - Dziś będą pierogi, a cięlecina - dla psa!

Sprawczynią tego zamieszania była Babcia Wolańska - właścicielka Pusi, dystyngowana emerytka z Warszawy, brawurowo zagrana przez Małgorzatę Lorentowicz. Starsza pani tak zakochała się w swoim rasowym pudelku, że poświęcała mu więcej czasu niż... wnuczkowi Piotrusiowi. Rolnicy brali pudelka za krzyżówkę psa z owcą. Nie mogli też wyjść ze zdumienia, że ten rozkapryszony zwierzak miał własny talerz, spał ze starszą panią w łóżku, a w chłodne dni nosił specjalne ubranko. - Czego te miastowe nie wymyślą! - wzdychał Jerzy Turek, grający ojca Kasi.

Reklama

Gościnny wykład właścicielki Pusi na temat specjalistycznej diety dla psów wywołał salwy śmiechu na zebraniu Koła Gospodyń Wiejskich. Wyniosłą warszawiankę dziwiło z kolei, że choć w wiejskim domu jest łazienka, to nie ma w niej wody i pełni funkcję... schowka. Brak porządnych toalet był jednym z najbardziej wstydliwych problemów polskiej wsi. Łazienka musiała być, żeby wszyscy wiedzieli, że gospodarzy stać, ale wielu nie odczuwało potrzeby jej używania, skoro za domem stała sławojka.

"Miastowym" wyjątkowo podobały się dziewczyny ze wsi i chcieli je poderwać. Docent Wolański (Zdzisław Wardejn) w pierwszej części "Kogla-mogla" usilnie próbował uwieść Kasię Solską. W drugiej części pt. "Galimatias" stracił głowę na punkcie seksownej znajomej jej męża, Pauliny (Jolanta Nowak). W gospodarstwie Zawadów miał pisać książkę, ale zauroczyła go ta piękna blondynka, która też przyjechała w odwiedziny. Liczył na to, że na wsi, na łonie natury, przeżyje z nią płomienny romans. Tymczasem znerwicowana małżonka (Ewa Kasprzyk) przydybała docenta w... namiocie uprawowym, gdy obściskiwał się z Pauliną, ubraną jedynie w strój kąpielowy. Wtedy do akcji wkroczyła teściowa Wolańska. Ciągnąc syna za ucho, wpakowała go do malucha i razem z synową, we troje, odjechali jak niepyszni do Warszawy.

W serialu "Daleko od szosy" sprawy zaszły dalej, lecz na odwrót. To wiejski chłopak, Leszek (Krzysztof Stroiński) wystartował do subtelnej, wykształconej łodzianki Ani (Irena Szewczyk). Przyzwyczajonej do miejskich luksusów dziewczynie, która po studiach została asystentką na wyższej uczelni, na początku trudno było traktować poważnie zaloty Leszka. Jego bezpośredniość, a przede wszystkim braki w wykształceniu budziły czasem zażenowanie, ale ujął ją opiekuńczością i determinacją w dążeniu do celu. Tak więc miłość zwyciężyła i wzięli ślub, mimo konfuzji teściowej - dentystki marzącej o lepszej partii dla ukochanej jedynaczki.

Także Karwowscy z "Czterdziestolatka" mieli kontakty ze wsią. Szwagier (Janusz Gajos), prowadził fermę kur. Natomiast Stefan wpadł na pomysł zakupu działki rekreacyjnej za miastem. Pomimo oporu żony przeforsował swój projekt, ale zapał szybko mu minął. Wtedy w Magdzie, jako "dziewczynie z lasu" (ojciec był leśnikiem), odezwał się zew natury i to ona ciągnęła męża do pracy na działce. Karwowscy chcieli w ten sposób uciec od gwaru wielkiego miasta. O ironio losu, na miejscu okazało się, że w pobliżu ich wymarzonego azylu ma powstać kompleks rekreacyjno-wypoczynkowy.

"Mieszczuchy" i rolnicy spotykali się przy sklepie spożywczym. Tam grupa "miejscowych" komentowała na bieżąco wydarzenia, co widzieliśmy później także na słynnej ławeczce w serialu "Ranczo". "Miastowi" czasem okazywali niepotrzebną wyższość, uważali się za kogoś lepszego. Ale w głębi duszy nieraz zazdrościli mieszkańcom wsi ich spokojniejszego trybu życia. Zamożni biznesmeni i menadżerowie kupują teraz całoroczne domy na wsi. Zabezpieczają je alarmami, fotokomórkami, wysokim ogrodzeniem i... agencją ochrony. Powstaje pytanie, jak w takich warunkach odpocząć pod gruszą. I czy znajdzie się sąsiad, do którego można po ludzku zagaić: - Podejdź no do płota!

"Daleko od szosy"

Serial pokazywał dzieje miłości wiejskiego chłopaka, kierowcy, do delikatnej miejskiej dziewczyny, córki pani stomatolog. Żeby być razem, Leszek i Ania musieli pokonać wiele życiowych przeszkód. Jej matka była przeciwna temu związkowi. - Partnera dobiera się na miarę swoich ambicji i aspiracji, a nie zniża się - mówiła. Ale jej nie posłuchali!

"Kogel mogel"

Spotkanie miejskiej i wiejskiej mentalności, przyzwyczajeń i słabości to jeden z głównych tematów filmu, którego dwie części odniosły duży sukces. Historię sympatycznej córki rolników, Kasi Solskiej, do dziś oglądamy z sentymentem. Główna bohaterka, grana przez Grażynę Błęcką-Kolską, musiała wykazać dużo cierpliwości w kontaktach zarówno z ekscentrycznymi warszawiakami, jak i własnymi rodzicami.

"Czterdziestolatek"

Działkowym perypetiom bohaterów został poświęcony cały odcinek serialu. Karwowscy ulegli modzie na wypoczynek za miastem, na własnym kawałku ziemi. Był to jednak słomiany zapał, a przeszkody za duże.

Sławomir Koper

Tekst pochodzi z magazynu

Tina

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy