Reklama

Reklama

Pracujesz w piżamie? Uważaj!

Wygoda to jednak nie wszystko. Badacze sugerują, że home office może mieć fatalny wpływ na nasz stan emocjonalny. Pierwszym znakiem ostrzegawczym jest podobno strój.

Pandemia wywróciła życie wielu z nas do góry nogami. Mieszkania, w których prowadziliśmy życie rodzinne i odpoczywaliśmy, z dnia na dzień stały się także miejscami pracy dla milionów ludzi na całym świecie. Zawodowe obowiązki wypełniamy coraz częściej zdalnie.

Reklama

Zmieniły się nie tylko okoliczności, ale również styl pracy. Niektórzy służbowe biurko zamienili na wygodne łóżko, w którym spędzają większość dnia. Często w bardzo nieformalnym stroju, jakim jest ulubiona piżama.

Na pierwszy rzut oka nic w tym złego, ale badacze odkryli niepokojącą zależność.

Eksperci z Woolcock Institute of Medical Research, University of Technology i University of Sydney zbadali nasze domowo-służbowe obyczaje i doszli do zaskakujących wniosków. Okazuje się, że osoby pracujące w piżamach emocjonalnie czują się gorzej.

- czytamy w raporcie.

Wśród osób pracujących w piżamie przynajmniej przez jeden dzień w tygodniu aż 59 procent potwierdza, że praca zdalna obniżyła ich nastrój. Tego samego zdania jest już tylko 26 procent respondentów, którzy ubierają się bardziej stosownie do okoliczności.

Zdecydowanie mniej produktywni są też rodzice pracujący w obecności swoich dzieci.

Badacze sugerują, że bardziej elegancki strój może w pewnym stopniu zmniejszyć ryzyko zachowań depresyjnych. Podobnie jak powierzenie potomstwa pod opiekę kogoś innego.

***
Zobacz także:

Dowiedz się więcej na temat: praca zdalna | praca w domu | strój do pracy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje