Reklama

Reklama

Wesoła gromadka. Jak wygląda życie z dwunastką dzieci?

Średnia dzietność w Unii Europejskiej to ok. 1,5 dziecka na kobietę, w Stanach Zjednoczonych - 1,84 dziecka. Mieszkająca w Nowym Meksyku Courtney Rogers przekracza tą średnią i to z nawiązką. 37-letnia kobieta jest mamą 12-tki dzieci. Jak przyznaje: w przyszłości również nie zamierza stosować antykoncepcji.

Dziś niewiele par decyduje się na więcej niż dwójkę dzieci. Wybór ten argumentowany jest rozmaicie. Najczęściej wskazywane powody to niewielkie zarobki, niepewna sytuacja zawodowa bądź mieszkaniowa, lub po prostu - preferowanie rodziny o modelu 2+2.

Wesoła gromadka

Mieszkająca w Nowym Meksyku Courtney Rogers, ma jednak inny pomysł na życie. Dziewczyna, choć nie przekroczyła jeszcze 40-tki, jest mamą 12-tki maluchów.

Pierwsze z dzieci urodziła, gdy miała 26-lat. "Miałam 26-lat gdy nasz najstarszy syn się urodził. Nie mam pojęcia, w jaki sposób nagle stałam się mamą 12-tki dzieci, wliczając w to bliźniaki" - śmiała się Courtney Rogers w rozmowie z dziennikarzami "The Sun". "Jestem szczęśliwa będąc w domu z dziećmi. Nie wyobrażam sobie innego życia".

Reklama

"To szaleństwo, ale nigdy nie będę stosować antykoncepcji" - dodaje.

Zobacz również: Ukrainki w armii. Jeśli kobieta chce walczyć, nic jej nie powstrzyma

"Ludzie nie lubią wielodzietnych rodzin"

Jak nietrudno się domyślić, wybór życiowy Courtney Rogers, często spotyka się z krytyką internautów. Mama gromadki zdaje się jednak nie przejmować negatywnymi komentarzami. " Niektórzy ludzie nie lubią wielodzietnych rodzin lub zarzucają im, że nie są w stanie samodzielnie się utrzymać. Nie przeszkadza mi to, bo wiem, że to obcy ludzie, którzy wcale nas nie znają" - mówiła na łamach "The Sun".

Kto chciałby poznać codzienność rodziny Rogersów, może zerknąć na Instagramowe konto "Little house in the high desert", na którym Courtney dzieli się kadrami z codzienności wesołej gromadki.

Zobacz również: Instynkt macierzyński to fundamentalny element bycia kobietą?

Duża rodzina, duże wyzwania

Choć Courtney i dzieciakom na zdjęciach zawsze towarzyszy szeroki uśmiech, Rogersowie na co dzień muszą sprostać wielu wyzwaniom. Choćby tym finansowym, jak donosi "The Sun", rodzina miesięcznie wydaje ponad tysiąc dolarów na jedzenie. Jednym ze źródeł dochodu jest farma, którą prowadzą. Rodzina hoduje świnie, owce i kurczaki. Jak tłumaczą, gdy budżet domowy przestaje się spinać, rezygnują z wyjazdów, wyjść  i posiłków na mieście.

Problemem jest też czas - Courtney zwierzyła się mediom, ze wraz z mężem udaje im wyjść na jedną randkę rocznie. 


***

Zobacz również:

Dlaczego po ślubie spada libido?

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: antykoncepcja | macierzyństwo | rodzina wielodzietna

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy