Praca w XXI wieku

Według prognoz socjologów i psychologów praca na etacie, z umową na czas nieokreślony i gwarancją ciągłości zatrudnienia będzie wykonywana przez

Zastosowanie nowych technologii prowadzi do wzrostu wydajności pracy, a co za tym idzie do możliwości zatrudniania mniejszej ilości pracowników. W przyszłości najlepiej poradzą sobie osoby wykształcone, posiadające wiele różnych umiejętności, znające kilka języków, "zaprzyjaźnione" z Internetem.

Reklama

Wielu stanie się swoimi pracodawcami, którzy sami decydują, w którym momencie życia są aktywni zawodowo. Praca stopniowo będzie przenosić się do domu - nie wychodząc stąd, będziemy wykonywać swoje obowiązki, pod warunkiem oczywiście, że mamy komputer i jesteśmy podłączeni do sieci Internet. To dobre rozwiązanie zwłaszcza dla osób zorganizowanych, która są w stanie same narzucić sobie dyscyplinę, a nie przystępować do pracy dopiero wówczas, gdy czują na sobie wzrok przełożonego. Tzw. system telepracy, który już się pojawił i w naszym kraju, pozwala zaoszczędzić sporo czasu na dojazdach do miejsca pracy. Każdy powinien się liczyć z tym, że prędzej czy później straci wykonywaną do tej pory pracę. Amerykanie już teraz muszą dokonywać takich zmian w życiu zawodowym 8 - 10 razy. Warto też zawczasu liczyć się z tym, że nasza firma zawsze może pozbyć się nas bez żadnych zahamowań. Im lepiej będziemy sobie radzić z pokonywaniem wewnętrznego oporu przed ryzykiem podjęcia nowej pracy, tym większe będziemy mieć szanse na rynku pracy. Cały czas pogłębiajmy swoją wiedzę zawodową, być może uda nam się też od czasu do czasu odłożyć jakąś sumę pieniędzy na konto. Może nie na najczarniejszą godzinę, ale w razie potrzeby założenia własnej firmy. Takie oszczędności mogą się przydać również z innego powodu. Po pierwsze wtedy, gdy stracimy pracę z dnia na dzień, po drugie wtedy, gdy wykonujmy nową pracę, która nie gwarantuje comiesięcznych przelewów pensji.

Prognozy na przyszłość są pomyślne dla kobiet, które mają stać się coraz bardziej pożądanymi pracownikami. Kobiety zaczną lepiej zarabiać, nierzadko więcej niż ich partnerzy. To one zaczną utrzymywać rodzinę. Taka sytuacja ma też niestety swoje minusy - niejeden mąż nie zniesie bardziej zasobnego konta żony i małżeństwo się rozpadnie (już teraz często dochodzi do takich sytuacji na Zachodzie i w USA). Niezbyt pomyślnie wypadają prognozy dla stosunków koleżeńskich. W pracy, gdzie coraz bardziej obowiązują prawa dżungli, coraz mniej zostaje miejsca na sympatię, lojalność, życzliwość. Kto chce przeżyć (czyt. dalej pracować), musi przyjąć te reguły, albo...znowu zmienić pracę.

Dowiedz się więcej na temat: XXI wiek

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje