Reklama

Reklama

Co skrywają Top modelki? Szczery wywiad z Sandrą Rubin o trikach by schudnąć.

Topmodelki - niedościgniony wzór kobiet marzących o figurze idealnej. Jak one to robią? O ich sposobach na schudnięcie krążą legendy. Co jest prawdą? Co mitem? Dziś rozmawiamy z Sandrą Rubin - top modelką pracującą na co dzień dla światowej sławy projektantów. Szczery wywiad rodaczki z branży modelingu. Jakie sekrety dziś nam ujawni? Zapraszam na wywiad!

Wywiadu udzieli nam Sandra Rubin - topmodelka pracująca w branży od siedmiu lat. Współpracuje z agencją modelek "Skarlet". Ma na swoim koncie liczne pokazy w Paryżu i Mediolanie. Pracuje dla wybitnych projektantów z całego świata.  

- Sandro, figura topmodelki to marzenie większości kobiet. Wiele z nas boryka się z dodatkowymi kilogramami. Twoja figura jest naprawdę perfekcyjna. Jak to osiągnęłaś? Czy wy topmodelki macie jakieś sekretne metody chudnięcia? Czy to efekt ciężkiej pracy i dyscypliny?

- Perfekcyjny wygląd to podstawa w tej branży. Jestem modelką wybiegową. Tu nie ma taryfy ulgowej. Fotomodelki są 'wspierane' przez grafików komputerowych. My chodzimy po wybiegu. Z każdej strony patrzą na nas ludzie, musimy wyglądać perfekcyjnie! Projektanci nie pozwalają na żadne niedociągnięcia. Owszem, my modelki mamy swoje wypracowane metody i wspomagamy się pewnymi rzeczami. Szczególnie jeśli potrzebujemy szybko obniżyć swoją wagę. Wspomniałaś o nadliczbowych kilogramach. Jeszcze parę lat temu była to i moja zmora! W agencji nauczyli mnie jak panować nad swoją wagą. Trzeba jednak nieustannie nad tym pracować, wymarzona figura nawet nam, modelkom, nie spada z nieba! (śmiech).

Reklama

- Przyznałaś, że modelka musi mieć perfekcyjną figurę. Zdradź nam ile pracy musiałaś włożyć w osiągnięcie sukcesu i jak wyglądały Twoje początki w modelingu?

- Zaproszenia na światowe pokazy to dla mnie duże wyróżnienie, czuję się znakomicie! Moje początki w branży nie były kolorowe. Kiedy rozpoczynała się moja przygoda z modelingiem, byłam w trakcie kolejnej diety. Moja waga się wahała. Najpierw miałam idealną sylwetkę, a za kilkanaście dni ważyłam 2 kg więcej. Padłam ofiarą efektu JOJO, brakowało mi samozaparcia. Prawie nic nie jadłam przez cały dzień, a wieczorem dopadał mnie apetyt nie do powstrzymania. Każdy, kto choć raz nieudolnie się odchudzał, wie o czym mówię. A rano od nowa trzymanie diety. Aż do wieczora! To było bez sensu.

- Jak wygląda obecnie Twoja dieta, że wyglądasz tak świetnie? Czy jakiś styl życia i odżywiania jest modelkom narzucany? Dużo słyszy się o rygorystycznych zakazach bezpośrednio przed pokazami. Czy to prawda?

-W agencji jesteśmy pod okiem dietetyka, który doradza nam w zakresie odżywiania. Dzięki niemu mój obecny tryb życia opiera się na rozsądnym odżywianiu. Staram się jeść posiłki regularnie. Jem gotowane mięso, unikam fast-foodów, po słodycze sięgam sporadycznie. Jem właściwie wszystko, ale w rozsądnych ilościach. Chodzę na basen, żeby zachować dobrą kondycję. Taki tryb życia pozwala osiągnąć niezłe efekty, ale nie poprzestaję wyłącznie na tym. Wszystkie w naszej agencji mamy jeszcze swój mały sekret, taką wisienkę na torcie odchudzania (śmiech).

- Możesz zdradzić nam ten sekret? Czyżby rzeczywiście istniały jakieś triki na utratę zbędnych kilogramów, które stosują modelki? Krążą legendy o głodzeniu się dziewczyn, ciekawa jestem ile w tym prawdy? Słyszałaś o podobnych praktykach? Stosowałaś któreś z nich?

- Znałam modelkę, która przygotowując się do pokazu przez parę dni żywiła się jednym jabłkiem. Zmarła podczas pokazu. Słyszałam o dziewczynach, które owijają się folią spożywczą i pocą się jak w saunie. Krążą też opowieści o zastępowaniu posiłków wacikami nasączonymi wodą. W to akurat nie chce mi się wierzyć. Bo skąd przy takich praktykach czerpać energię na wielogodzinne chodzenie po wybiegu? W naszej agencji stawiamy na odchudzanie się z rozsądkiem. Każda agencja ma swoje sposoby na przyspieszenie przemiany materii, ograniczenie apetytu itd. Coś, co ułatwia utrzymywanie wagi, usprawnia metabolizm. Drugiego dnia dziewczyny pokazały mi środek stosowany w naszej agencji. Skoro stosują go wszystkie dziewczyny, to jakoś niezręcznie byłoby nawet nie spróbować. Od pół roku stosuję go już regularnie. Preparat nazywa się Acai Power, może słyszałaś? Ostatnio dużo mówiono w mediach o owocach acai. Śmiejemy się w agencji, że to 'zdolne jagódki'! Nie zagłębiałam się w ten temat, ale rezultaty widać po mnie i po moich koleżankach. Po prostu nie tyję, nie mam napadów wilczego głodu.

- Czy to nie jest kolejny magiczny środek z cyklu "ty śpisz a my cię odchudzamy"? Opowiesz nam coś więcej o swoich doświadczeniach z tym preparatem stosowanym w Waszej agencji?

-Nie ma cudownych środków, które odchudzają nas podczas wcinania kolejnego hamburgera w McDonaldzie. Ten preparat to wspomagacz, który trzyma w ryzach mój apetyt. Pozwala mi schudnąć przed pokazem o 1-2 kg w ciągu 2 dni. Z tego co mówił nasz dietetyk zapamiętałam, że przyspiesza przemianę materii i spalanie tłuszczu. Rynek jest bogaty w różne środki pomagające w odchudzaniu. Trudno jest z tego wybrać coś, co rzeczywiście działa. My miałyśmy ułatwione zadanie, bo Acai Power podstawił nam pod nos dietetyk. A każda z nas ceni jego profesjonalizm. W końcu siedzi w tym całe życie. To są wszystko legalne i bezpieczne produkty więc nie myśl proszę, że to nie wiadomo co.

- Czy modelki w Waszej agencji mają do dyspozycji równie skuteczne alternatywy? Próbowałaś zastąpić ten preparat czymś innym? Wierzyć się nie chce, że tabletki potrafią aż tak wpłynąć na utratę wagi. Przecież tylu ludzi wciąż nieskutecznie próbuje schudnąć, a tu okazuje się że pod ręką mamy tak skuteczny wspomagacz?!

- Bo nikt o tym nie wie. Są oczywiście alternatywy. Siłownia, ćwiczenia, bardziej restrykcyjna dieta, wspomniana folia. W naszej agencji są dwie dziewczyny, które dużo ćwiczą i nie potrzebują dodatkowo przyspieszać metabolizmu. Czasem jednak gdy braknie im czasu na ćwiczenia to przed ważnym pokazem też się wspomagają. Nie uważam, że to coś złego. Wiadomo, że dobra przemiana materii to nie wszystko. Z tym środkiem pod ręką to nie do końca tak. Z tego co wiem to ciężko go kupić w Polsce.

Podejrzewałam, że wy topmodelki macie swoje specjalne metody. Nie sądziłam jednak, że ten sekret opiera się na takiej prostej rzeczy. Co możesz polecić naszym czytelniczkom, które starają się uzyskać idealną figurę?

- Przede wszystkim dużo wiary w siebie i wytrwałości. Możecie oczywiście kupić sobie Acai Power i schudnąć nawet 8 kg w miesiąc, ale jeśli marzysz o idealnej figurze to musisz podjąć bardziej kompleksowe działania. Musisz dorzucić jakieś ćwiczenia, by Twoje ciało stało się jędrne. Musisz jeść zdrowe rzeczy, by Twoja skóra była gładka. Najważniejsze to ustabilizować swój metabolizm, przejąć kontrolę nad organizmem. Wtedy wszystko staje się prostsze.

-        Dziękuję Ci za rozmowę i życzę dalszych sukcesów w życiu prywatnym i zawodowym!

-        Dziękuję. Oby Twoje życzenia się spełniły! Ja również życzę wszystkim czytelnikom wielu sukcesów, nie tylko w kwestii odchudzania!


Udało nam się potwierdzić, że Acai Power można już kupić online w Polsce. Zakupu możemy dokonać na stronie producenta www.acaipower.net.  Jeśli decydujesz się na zakup pamiętaj, że zawsze najlepiej kupować bezpośrednio od producenta preparatu.

materiały promocyjne
Dowiedz się więcej na temat: modelki

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje