Reklama

Reklama

Afera na Instagramie Lewandowskiej. Fanki są zawiedzione

Anna Lewandowska przebywa obecnie na obozie sportowym, który organizuje corocznie w obiekcie "Dojo Stara Wieś". Jak zawsze chętnych na udział w wydarzeniu była masa, pojawiły się też polskie gwiazdy. Dla wielu zabrakło jednak miejsc - i o to rozpętała się afera.

Anna Lewandowska słynie nie tylko z bycia żoną najlepszego polskiego piłkarza. To wspaniała trenerka, dietetyk, bizneswoman, a przede wszystkim wielokrotna medalistka mistrzostw Polski i świata w karate. Swoje sukcesy sportowe zaczęła osiągać długo przed tym, zanim poznała Roberta Lewandowskiego.

Ania od wielu lat prowadzi bloga zatytułowanego "Healthy plann by Ann", gdzie dzieli się poradami z zakresu żywienia i treningów. Jest także autorką wielu książek propagujących zdrowy styl życia oraz planów treningowych dla kobiet i mężczyzn. Od 2016 roku działa również sklep internetowy ze zdrową, ekologiczną żywnością - "Foods by Ann", a także "healthy" kawiarnie, których jest pomysłotwórczynią. Jej "dzieła" cieszą się tak dużym zainteresowaniem, że już od wielu lat organizuje obozy sportowe dla osób, które tak jak ona propagują aktywność fizyczną, zdrowe odżywianie lub po prostu chcą zmienić niezdrowe nawyki i zacząć czuć się lepiej w swoim ciele.

Reklama

Właśnie teraz, a dokładnie od 21 sierpnia trwa kolejny obóz "Camp by Ann" w Dojo Stara Wieś. Na aktywny wypoczynek z polską WAG wybierają się chętnie również polskie gwiazdy jak np. Małgorzata Rozenek-Majdan czy Paulina Krupińska. Relacjami z wydarzenia, zarówno organizatorka jak i celebrytki dzielą się chętnie w mediach społecznościowych. Ostatnio Lewandowska zamieściła grupowe zdjęcie na Instagramie, na którym szczęśliwi uczestnicy tryskają energią po treningu. 

W komentarzach jedna z internautek, w właściwie blogerka, napisała coś, co było wstępem do dyskusji na temat obozów Lewandowskiej.

Pod komentarzem natychmiast posypały się odpowiedzi.

Fani sugerują, że aby dostać się na obóz do najpopularniejszej polskiej trenerki trzeba mieć znajomości, albo dużo szczęścia. Mimo, iż kilkudniowy pobyt w ośrodku nie zależy do tanich, miejsc zaczyna brakować po dwóch minutach od rozpoczęcia zapisów. Zawiedzione internautki mają jednak nadzieję, że w końcu uda się i pojadą na wymarzony wyjazd z Lewandowską. Dla niektórych sprawa zapisów na "Camp by Ann" jest dziwna i podejrzana. Wy też tak uważacie? 

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Anna Lewandowska | obóz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy