Reklama

Reklama

Agnieszka Sienkiewicz przeczytała komentarz na swój temat i dała popalić jego autorce

Aktorka opublikowała na Instagramie swoje zdjęcie na tle ogrodu, ale komentarz, który pojawił się pod tym postem, popsuł jej humor. Jedna z obserwatorek, zarzucając jej zbytnią chudość, stwierdziła, że jej ciało to "same kości". Ten wpis wywołał u Agnieszki Sienkiewicz ostrą reakcję.

"Same kości" - taki krótki komentarz poruszył czułą strunę u aktorki, znanej z takich seriali jak "Przyjaciółki" i "M jak miłość".

"Bardzo ciekawy komentarz od kobiety!!! Zastanawiam się, jaki miał cel? Chciała mnie Pani obrazić, dogryźć, poczuć się lepiej??? Pytam, bo mnie naprawdę szalenie interesuje, dlaczego kobieta kobiecie pisze taki komentarz!!! Dlaczego przyznaje sobie Pani prawo do krytykowania mojego wyglądu? Bo ja nikogo tu nie pytałam, czy mu się podoba moja sylwetka? Mam nadzieję, że Pani odpowie, bo jestem absolutnie zafascynowana tego rodzaju zjawiskiem!!! Czekam na Pani odpowiedź Pani Tusiu!" - Sienkiewicz zwróciła się bezpośrednio do krytykantki.

Reklama

Obserwatorka podjęła rzuconą rękawicę. "Nie miałam na celu nikogo urazić a, że co niektórzy odebrali to za >>hejt<< to nie Moja wina. Ja mam 17 lat jestem młoda w tym wieku dużo błędów się popełnia nie ma ideałów. Jestem gruba i dobrze czuję się w swoim ciele a to nie powód do krytyki" - pisze instagramerka (pisownia oryginalna), odnosząc się też do komentarzy fanów Sienkiewicz, którzy stanęli w obronie aktorki.

Agnieszka Sienkiewicz szybko jednak zakończyła wymianę nieprzyjemnych wpisów. "Pani Tusiu zadałam absolutnie szczere pytanie, bo mnie zawsze interesuje skąd się bierze takie komentowanie. Nie sprawia mi Pani przykrości, jestem dojrzałą kobietą i takie rzeczy mnie nie dotykają już. Ale znam osoby, które taki komentarz może dotknąć, znam nawet taką osobę, która płacze, kiedy czyta >>same kości<<, ponieważ to jest jej wielki problem. I Tobie pewnie nie było miło czytać komentarze na swój temat" - stwierdziła.

"Absolutnie nie chciałam, żeby tu się pojawiły, dlatego skasuję je. Ponieważ nie jest do to platforma, żeby krytykować czyjkolwiek wygląd. Po prostu następnym razem niech każdy zastanowi się, czy oceniane i krytykowanie (a twój komentarz niestety ma wydźwięk negatywny) czyjegoś wyglądu jest potrzebne. Dziękuję Ci za odpowiedź i życzę ci wszystkiego dobrego! A Wy wybaczcie, kasuję pozostałe komentarze, bo są tu niepotrzebne, zwłaszcza że dotykają bardzo młodej dziewczyny!!!!" - Sienkiewicz uspokoiła atmosferę dyskusji.

Aktorka chętnie wchodzi w interakcje z innymi instagramerami. Czasami wychodzi poza kurtuazyjną wymianę lajków i komentarzy. Kilka dni temu wyjawiła, że po tym, jak zaciekawił ją profil jednej z użytkowniczek, która zajmuje się tematyką wychowania dzieci, rozpoczęła z nią korespondować, aż w końcu spotkały się w "realu".

Problematyka najmłodszych jest dla Sienkiewicz bardzo aktualna - rok temu po raz drugi została mamą, prowadzi też w Łodzi sklep z asortymentem dziecięcym.

Zobacz również:

***

Hania ma 17 miesięcy i SMA1 - rdzeniowy zanik mięśni. Innowacyjna terapia genowa kosztuje ponad 9 milionów złotych. Środki potrzebne są jak najszybciej, bo warunkiem przystąpienia do leczenia jest rozpoczęcie go przed ukończeniem drugiego roku życia. Niestety, w prowadzonej od sześciu miesięcy zbiórce, nadal brakuje ponad czterech milionów złotych.

JEŚLI MOŻESZ, WESPRZYJ ZBIÓRKĘ: www.siepomaga.pl/haneczka

Przeczytaj historię Hani: Bez terapii genowej Hania nie ma szans. Pomóż dokończyć zbiórkę

PAP life

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Agnieszka Sienkiewicz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje