Reklama

Reklama

Apel Courteney Cox

Aktorka prosi, aby nie wciągać Jennifer Aniston w sprawę rozwodu Brada Pitta i Angeliny Jolie

52-letnia aktorka jest sfrustrowana tym, że ludzie cały czas spekulują na temat reakcji jej najlepszej przyjaciółki na rozwód Brada.
Courteney Cox apeluje, aby nie wciągać Jennifer Aniston w sprawę rozwodu Brada Pitta i Angeliny Jolie

52-letnia aktorka jest sfrustrowana tym, że ludzie cały czas spekulują na temat reakcji jej najlepszej przyjaciółki na rozwód Brada, który był mężem Aniston przez pięć lat zanim para rozstała się w 2005 roku. Brad rozwodzi się z obecną żoną - Angeliną Jolie - po 12 latach związku.

W rozmowie z "Entertainment Tonight" powiedziała:

Reklama

- To nie jest sprawa Jennifer. Nawet mówiąc o tym, zaogniamy sprawę.

Komentarz Courteney pojawił się krótko po tym, jak mąż Jennifer stwierdził, że wciąganie jego żony w sprawę tego rozwodu nie ma sensu.


Powiedział:

 - Najwidoczniej ludzie mają apetyt na śmieci, mimo iż twierdzą, że tak nie jest. Dzieje się tak, ponieważ ludzie to kupują. Jednak są ważniejsze sprawy na tym świecie. To zadziwiające, że takie kwestie zajmują nasze myśli, podczas gdy na świecie dzieją się o wiele ważniejsze rzeczy.

Aktor występujący w serialu "Pozostawieni" przyznał, że mimo wszystko uważa, iż informacja o rozwodzie Brada i Angeliny jest straszna dla ich sześciorga dzieci - Maddoxa (15 l.), Paxa (12 l.), Zahary (11 l.), Shiloh (10 l.) oraz bliźniąt Knoxa i Vivienne (8 l.) - ponieważ rozumie, przez co przechodzą.

W rozmowie z "Business Insider" powiedział:

 - To straszna informacja dla tych dzieci, tylko tyle mogę powiedzieć. Nie chcę komentować innych kwestii. Ta rodzina przechodzi przez trudny czas. To okropne.

Mówi się, że rozwód pary nie był zaskoczeniem dla jej przyjaciół.

Osoba z otoczenia pary powiedziała:

 - Mógłbym powiedzieć, że rozwód był dla wszystkich zaskoczeniem, ale to nieprawda. Rozwód wisiał w powietrzu już od dłuższego czasu.

- Po tym, jak Angelina przeszła mastektomię w 2013 roku, jej zdrowie i życie stało się dla niej priorytetem. Zmieniły się jej poglądy na życie. Uświadomiła sobie, że zaczyna być taka, jak jej zmarła matka - nie była już tą szaloną kobietą co wcześniej. Zaczęła poważniej podchodzić do wielu spraw.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje