Reklama

Reklama

Beyonce i Jay Z - rozwodu nie będzie?

Media spekulują o rozwodzie Beyonce i rapera Jaya Z. Decyzja o rozstaniu ma rzekomo zapaść po zakończeniu ich wspólnej trasy koncertowej "On The Run". Jednak, według osób z otoczenia gwiazd, ze względu na córkę para będzie chciała utrzymać związek.

Jak donosi portal HollywoodLife.com Beyonce i Jay Z za wszelką cenę będą chcieli uratować swoje małżeństwo, w którym od dawna nie dzieje się najlepiej. Mówi się, że ich związek to jedynie biznesowy kontrakt, a decyzje o rozwodzie oddala myśl o utracie statusu najbardziej wpływowej pary i podziale majątku.

Reklama

Jednak tym, co może uratować małżeństwo nie są interesy, a córka Blue Ivy. Zdaniem osoby z kręgu pary, obojgu zależy na tym, aby uratować rodzinę.

"Beyonce nie chce rozwodu, jest temu przeciwna. Oboje bardzo długo wstrzymywali się z decyzją o ślubie, chcieli być w stu procentach pewni, że chcą spędzić ze sobą resztę życia" - podkreśla osoba z otoczenia pary.

O problemach w ich małżeństwie głośno zaczęło się mówić po kłótni między siostrą Beyonce, a jej mężem. Rękoczyny, do których doszło w windzie po zakończeniu gali Met Ball wywołały falę spekulacji na temat problemów rodzinnych. Od tej pory nie cichną plotki o ich rozwodzie.

"Obojgu bardzo zależy na córce. Beyonce i Jay doszli do porozumienia i podjęli decyzję, że nie narażą córki na stres związany z rozwodem. Dlatego oboje bardzo się starają, aby naprawić ich związek. Ostatnie miesiące były dla obojga trudne, ale Beyonce nie pozwoli na rozpad rodziny. Jay poświęca całą swoją uwagę i czas córce i żonie. Stara się zrobić wszystko, aby pokazać i udowodnić swoją miłość i zaangażowanie" - zapewnia informator z otoczenia gwiazd.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje