Reklama

Reklama

Daniel Radcliffe chciał zapaść się pod ziemię

Wszystko dlatego, że opacznie zrozumiał zachowanie pewnej dziewczyny.

Aktor znany z serii filmów o Harrym Potterze rozpoczął swoją przygodę z tą postacią 10 lat temu i właśnie wtedy przydarzyła mu się niezręczna sytuacja - Daniel myślał, że pewna dziewczyna chce go poprosić o zdjęcie, a ona po prostu chciała minąć go w tłumie.

W rozmowie z Chrisem Moylesem w Radio X powiedział:

Reklama

 - To był jeden z najbardziej niezręcznych momentów w moim życiu, gdy chciałem zapaść się pod ziemię.

  - Byłem w teatrze. W holu znajdował się bar, ale było tam bardzo tłoczno. Przy barze stał mój znajomy. Rozmawiałem z nim, jednocześnie torując sobie drogę do wyjścia.

- Gdy szedłem, stanąłem nagle twarzą w twarz z jakąś dziewczyną, która powiedziała: Czy mógłbyś...?, a ja na to: Przykro mi, ale właśnie wychodzę. Ona odpowiedziała: Nie o to mi chodzi, chcę po prostu cię minąć. Pomyślałem: O mój Boże. Miałem wtedy 17 lat. Obiecałem sobie, że już nigdy nie popełnię takiego błędu.


27-letni aktor jest ostatnio w centrum zainteresowania mediów, ponieważ mówi się, że ma powstać kolejny film o przygodach Harry'ego Pottera.

Mimo iż wszyscy chcieliby, żeby Daniel ponownie zagrał w filmie, to aktor przyznał, że wiele rzeczy musi się po drodze wyklarować zanim zdecyduje się na ponowne odegranie tytułowej roli.

Powiedział:

 - Wszystko zależy od scenariusza. Musiałyby zajść wyjątkowe okoliczności. Ale jestem pewien, że to samo mówił Harrison Ford o roli Hana Solo [w filmie 'Gwiezdne wojny'] i wszyscy wiemy, jak to się skończyło! Dlatego też na chwilę obecną mówię 'nie', ale nie wykluczam, że zmienię zdanie.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje