Reklama

Reklama

​Dolly Parton przyznała, że makijaż zmywa po przebudzeniu. I zaraz robi sobie nowy

Mocny makijaż i kreacje podkreślające jej kobiece kształty to nieodłączne elementy składowe stylu Dolly Parton. Jak przyznaje, w domowych pieleszach jej styl zbytnio nie odstaje od tego, co prezentuje publicznie. Prawie cały czas jest w makijażu, by być gotową na każdą niespodziewaną okoliczność. Nie uznaje też noszenia dresów.

W wywiadzie dla amerykańskiego miesięcznika "WSJ. Magazine" 75-letnia diwa opowiedziała o swoim podejściu do mody i wizażu. "Nie noszę dresów. Ale lubię czuć się komfortowo, tak jak każdy. Mam swój domowy pluszowy zestaw - sukienkę, kurteczkę i bluzkę. Nazywam je moimi dziecięcymi ubrankami, bo są delikatne jak skóra dziecka" - wyznała gwiazda muzyki country.

Z tej rozmowy dowiadujemy się również, że piosenkarka nic sobie nie robi z rad kosmetologów, którzy głoszą, że należy zmywać makijażem przed snem. Piosenkarka czyści twarz tylko po wstaniu z łóżka, a dzień zaczyna już o 3 nad ranem. I zaraz po tym robi sobie nowy makijaż. "Nigdy nie wiem, czy będzie trzęsienie ziemi, czy tornado, czy burza i czy będę musiała wyjść z domu w środku nocy. Poza tym nie lubię wrócić do domu i po prostu rozwalić się na kanapie, bo mój biedny mąż musi na mnie patrzeć" - wyjaśniła Parton, która ma tego samego męża od 55 lat. Gwiazda dodała też, że sama jest swoją makijażystką i fryzjerką.

Reklama

Te osobliwe wyznania padają w nieprzypadkowym momencie. Artystka niedługo przeprowadzi ofensywę na rynek modowy i kosmetyczny - wypuści perfumy i kosmetyki oraz kolekcje ubrań i peruk sygnowanych przez Parton. "Zawsze byłam zaintrygowana makijażem i perfumami, tak jak i wszystkim, co sprawia, że dziewczyna jest dziewczęca" - podkreśla diwa. 

PAP life

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Dolly Parton

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje