Reklama

Reklama

Jennifer Garner chce dawać dobry przykład swoim dzieciom

44-letnia aktorka nigdy nie zapomina o tym, że dzieci cały czas ją obserwują.

44-letnia aktorka, która ma troje dzieci - Violet (10 l.), Seraphinę (7 l.) i syna Samuela (4 l.) -razem z Benem Affleckiem, z którym jest w trakcie rozwodu, nigdy nie zapomina o tym, że dzieci cały czas ją obserwują. Gwiazda ma nadzieję, że dzięki temu nauczą się, jak być dobrymi ludźmi.

W rozmowie z "Today Parents" powiedziała:

- Wydaje mi się, że nie można nauczyć kogoś empatii.

- Trzeba mieć nadzieję, że mimo iż dzieci wydają się czasem być samolubne i skupione tylko na sobie, to uważnie nas obserwują i jeśli my troszczymy się o innych ludzi, to one też będą w przyszłości.

- Staram się być najlepszą wersją siebie i wiem, że obserwują mnie uważnie zarówno wtedy, gdy robię coś dobrze, jak i wtedy, gdy mijam znak 'stop' bez zatrzymywania się."

Była gwiazda serialu "Agentka o stu twarzach" wyraziła również swoje zaniepokojenie tym, że jej córka Violet odkryje wkrótce media społecznościowe, ponieważ jej koleżanki i koledzy z klasy już są zainteresowani laptopami i innymi elektronicznymi gadżetami, a Violet jest jedyną osobą w klasie, która nigdy nie miała żadnego z tych urządzeń.

Jennifer powiedziała:

Reklama

 - Na spotkaniu w szkole dowiedziałam się, że dzieci będą potrzebowały komputerów do odrabiania prac domowych.

- Nasza córka nie ma komputera i jest pod tym względem jedyną osobą w klasie.

- W weekend znalazłam dla niej starego laptopa i już jestem przerażona. Ona nie ma jeszcze konta na żadnym portalu społecznościowym, ponieważ jej szkoła tego zakazuje do pewnego etapu, ale wiem, że niedługo to się wydarzy.

Gwiazda filmu "Cuda z nieba" stara się poświęcać swoim dzieciom jak najwięcej czasu, ale czasem obowiązki zawodowe uniemożliwiają jej to.

Powiedziała:

- Staram się wieczorami poświęcić każdemu dziecku z osobna trochę czasu, gdy tylko mam taką możliwość.

- Oczywiście nie zawsze jest to wykonalne. Moja praca wymaga tego, żebym czasem gdzieś wieczorami wychodziła, a czasem muszę gdzieś wyjść dla samej siebie.

Bang Showbiz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy