Reklama

Reklama

Jennifer Lopez podbija sieć zdjęciem w kusym bikini

Najnowsze selfie Jennifer Lopez bije rekordy popularności w mediach społecznościowych. My zdradzamy, co je i jak ćwiczy gwiazda, by w wieku 50 lat wyglądać na 30.

Lopez lubi chwalić się w swoim wysportowanym i wypielęgnowanym ciałem. Niemal każde zdjęcie, jakie gwiazda publikuje w swoich mediach społecznościowych, wywołuje falę zachwytu. Ale, jak twierdzą fani piosenkarki, tym razem przeszła ona samą siebie.

Gwiazda zamieściła na Instagramie zdjęcie, do którego pozuje w kusym, białym bikini. "Zrelaksowana i naładowana" - podpisała selfie Jennifer. Jej fani, a w ślad za nimi amerykańskie media, piszą, że swoim wyglądem J.Lo zawstydziła nie tylko rówieśniczki, ale nawet 30-latki.

Piosenkarka nigdy nie ukrywała, że wygląd jest dla niej bardzo ważny, a dbanie o sylwetkę zajmuje jej dużo czasu. Wielokrotnie dzieliła się również w wywiadach tajnikami swojej diety i szczegółami dotyczącymi treningów.

Reklama


Zdradziła również, że przed takimi wydarzeniami jak występ na Super Bowl 2020 jej dieta i treningi są wyjątkowo rygorystyczne. Do roli w filmie "Ślicznotki" szczególnie dużo czasu poświęciła na ćwiczenia nóg, trenowała także taniec na rurze.

- Taniec zawsze był ogromną częścią mojego życia, a ruch i robienie tego, co dla mnie dobre, to klucz do mojego szczęścia - powiedziała w wywiadzie dla magazynu "Hello!" i dodała:

- Wierzę, że dbanie o siebie i praca nad tym, aby pozostać zdrowym, sprawia, że lepiej dbamy również o naszych bliskich. Dlatego treningi to dla mnie priorytet. To dlatego nigdy ich nie opuszcza i ćwiczy każdego dnia rano: - Nie lubię robić tego później, trudniej mi się zebrać w środku dnia, tłumaczyła w "Hollywood Life".

O sylwetkę Lopez dba Tracy Anderson, słynna trenerka gwiazd z Los Angeles. Ale kiedy piosenkarka musi wyjechać do Nowego Jorku, zwraca się o pomoc do Davida Kirscha. Jak twierdzi, Tracy i David mają zupełnie inne podejście, ale właśnie to pozwala uzyskać najlepsze efekty.

Sesje z Anderson są bardziej relaksujące i freestyly'owe, trenerka łączy bowiem ćwiczenia obciążające ręce z ruchami, które uaktywniają mięśnie pośladków i brzucha. Spotkania z Kirschem są intensywniejsze i zawierają elementy kickboxingu, treningu obwodowego, a także tzw. treningu HIIT, w którym krótkie okresy bardzo intensywnego wysiłku przeplata się z tymi bardziej umiarkowanymi.


David Kirsch w wypowiedzi dla "Insidera" zdradził, że jednym z podstawowych ćwiczeń J.Lo jest tzw. chodzenie w przysiadzie, które najszybciej i najbardziej efektywnie kształtuje pośladki.

Sekretem wyglądu i kondycji Lopez nie są jednak tylko ćwiczenia. Sama gwiazda często podkreśla, że podstawową zasadą jej trybu życia jest odpowiednie nawodnienie.

To konieczne nie tylko ze względu na intensywne treningi, ale również prawidłową pracę organizmu. - Piję dużo wody, zwłaszcza przed treningiem. To pozwala mi wycisnąć z siebie więcej - powiedziała w wywiadzie dla "Hello!".


Inne tajniki jej diety? Lopez wiele lat temu wykluczyła ze swojej diety kofeinę i alkohol. Jej posiłki składają się z nieprzetworzonych, organicznych produktów o wysokiej wartości odżywczej i zawartości białka. W każdym z nich największą część stanowią warzywa oraz oczywiście dużo wody.

Jak zdradziła w wypowiedzi dla "Hollywood Life" w jej codziennym menu jest zwykle łosoś z brokułami, a także sałatka z papryki i cukinii z sosem vinaigrette. Podstawę jej obiadu stanowi najczęściej quinoa z dodatkiem kurczaka lub wieprzowiny, przyprawionej na sposób portorykański, który przypomina jej kuchnię z dzieciństwa. Lopez często sięga również po brązowy ryż, słodkie ziemniaki i zdrowe tłuszcze.

PAP life
Dowiedz się więcej na temat: Lopez Jennifer

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje