Reklama

Reklama

Julia Wieniawa w bieli niczym stylowa gejsza

Szykowny biały garnitur z fantazyjnymi rozcięciami, który Julia Wieniawa miała na sobie podczas Flesz Fashion Night, zachwycił elegancją i kreatywną interpretacją klasycznego fasonu. Młoda gwiazda nie była jedyną, która zdecydowała się na taką stylizację...

Julia Wieniawa-Narkiewicz kilka lat temu z impetem wkroczyła do show-biznesu, który natychmiast przyjął ją z otwartymi ramionami. Szerszej publiczności dała się wówczas poznać jako Paula z serialu "Rodzinka.pl", a prywatnie od kilku miesięcy związana jest z aktorem Antonim Królikowskim. Młodziutka, bo 19-letnia gwiazda z sukcesami próbuje swoich sił także jako wokalistka.

Od czasu medialnego debiutu nieustannie wzbudza ogromne zainteresowanie zarówno paparazzich, jak i komentatorów z branży mody, którzy bacznie przyglądają się jej ewoluującemu stylowi. Wieniawa na ogół prezentuje się w stylizacjach utrzymanych w duchu miejskiej nonszalancji ze sporą dozą młodzieżowego luzu.

Reklama

Na imprezie Flesz Fashion Night aspirująca - jak sama o sobie mówi - aktorka i piosenkarka postawiła jednak na znacznie bardziej niż zazwyczaj elegancki strój. Zamiast podkreślać nienaganną figurę i eksponować zgrabne nogi w kolejnej mini sukience lub szortach, Wieniawa na czerwonym dywanie zaprezentowała się w oryginalnym, a zarazem bardzo kobiecym wcieleniu.

Gwiazda miała na sobie biały, wiązany w pasie, oversize'owy garnitur, odrobinę przywodzący na myśl strój gejszy. Najciekawszym jego elementem były bez wątpienia bardzo modne obecnie, fantazyjne rozcięcia przy rękawach marynarki oraz szerokich, sięgających ziemi nogawkach spodni. Całość dopełniły srebrne sandałki na szpilce, kolorowa geometryczna mini torebka oraz delikatny, rozświetlający makijaż. Świetnym wyborem była także fryzura - gładki, wysoko związany kucyk dodał stylizacji lekkości.

Co ciekawe, Wieniawa nie była jedyną gwiazdą, która tego wieczoru pojawiła się w białym garniturze. Identyczny model wybrała na tą okazję Anna Dec. W przeciwieństwie jednak do młodziutkiej aktorki, pogodynka TVN niestety nie prezentowała się w białym komplecie korzystnie. Garnitur sprawiał wrażenie zbyt obszernego, a nogawki spodni wyglądały na stanowczo za długie lub po prostu niedopasowane do wysokości obcasa. Czarne sandałki i różowa torebka sprawiały wrażenie przypadkowego wyboru, a niedbale pofalowane włosy optycznie skróciły szyję prezenterki.

Jak widać biały garnitur o luźnym fasonie, choć bardzo trendowy, nie na każdej sylwetce wygląda dobrze. U Julii Wieniawy dużą rolę odegrały doskonale dopasowane dodatki, czego zabrakło u Anny Dec. Nawet najmodniejszy i najlepiej skrojony strój w nieciekawej oprawie traci wszak cały swój urok. (PAP Life)

PAP life

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje