Reklama

Reklama

Katie Price: Pozwolę córce na operacje plastyczne

Katie Price już pozwala swojej siedmioletniej córeczce doklejać sztuczne rzęsy i malować usta. W jednym z wywiadów niedawno zadeklarowała, że nie ma nic przeciwko temu, żeby jej dziecko poddało się operacji plastycznej.

Katie Price od lat zarabia na swoim poprawionym wyglądzie. Po jej ostatniej operacji lekarze ostrzegali, że ciało celebrytki może już nie wytrzymać kolejnej ingerencji. Jednak Price nie tylko nie żałuje decyzji o własnych zabiegach, ale nie ma też nic przeciwko temu, aby w przyszłości urodę poprawiała jej, siedmioletnia dziś, córka Princess.

- Moją pierwszą operację przeszłam kiedy miałam 18 lat i uważam, że wtedy byłam na to za młoda. Powinny być jakieś ograniczenia wiekowe - mówiła Price w rozmowie z dziennikarzami "Evening Standard" - Dlatego pozwolę mojej córce na operację plastyczną, ale dopiero wtedy, kiedy skończy 21 lat. Wtedy będzie już dorosła i będzie mogła robić co chce.

Reklama

Ostatnią operacją jaką przeszła Price było zmniejszenie biustu z rozmiaru FF do B. I jak przyznaje, nie planuje kolejnych zabiegów.  - Miałam ich tak wiele. Nie żałuję żadnego, ale nie chce już męczyć mojego ciała - mówiła.

Dotychczas Price przeszła w swoim życiu kilkanaście zabiegów z zakresu medycyny estetycznej. Ciekawe czy Princess pójdzie w ślady matki.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy