Reklama

Reklama

Krystyna Janda bierze udział w Ogólnopolskim Strajku Kobiet

- Szanowni Widzowie, bardzo mi przykro, muszę zawiadomić że 3 października 2016 roku, nie zagram spektaklu „ Maria Callas. Master Class” – ogłosiła na Facebooku Krystyna Janda. Aktorka postanowiła wziąć udział w zaplanowanym na ten dzień Ogólnopolskim Strajku Kobiet.

Ogólnopolski Strajk Kobiet to jedna z inicjatyw, mająca na celu wyrażenie sprzeciwu wobec planowanych zmian w prawie antyaborcyjnym. Projekt nowelizacji, przewidujący dopuszczalność aborcji wyłącznie w przypadku zagrożenia życia matki oraz karę do 5 lat więzienia za spowodowanie śmierci dziecka poczętego, w ubiegły poniedziałek został przekazany do prac w komisjach. Decyzja sejmu wzbudziła wiele kontrowersji i stała się impulsem do organizowania różnorakich protestów na terenie całego kraju.

Reklama

Jedną z form sprzeciwu jest Ogólnopolski Strajk Kobiet, pomysł który jako pierwsza wysunęła Krystyna Janda. 24 września aktorka wrzuciła na Facebooka link do artykułu o proteście, jaki Islandki zorganizowały 40 lat temu, opatrując go komentarzem: To tylko taka propozycja niestety wśród kobiet polskich nie ma solidarności za grosz.

Jednak, wbrew sceptycyzmowi aktorki, pomysł chwycił. Dotychczas udział w wydarzeniu na Facebooku zadeklarowało 67 tys. osób. Strajk ma polegać na masowej absencji kobiet w miejscach pracy.

"3 października:
- bierzemy urlop na żądanie
- bierzemy dzień wolny na opiekę nad dzieckiem
- nie idziemy na uczelnię
- bierzemy urlop bezpłatny
- korzystając z jakiejkolwiek innej legalnej możliwości - nie idziemy do pracy i na uczelnię!" - czytamy w opisie wydarzenia.

Rzecz jasna, wśród uczestników nie mogło zabraknąć również pomysłodawczyni.

 - Szanowni Widzowie, bardzo mi przykro, muszę zawiadomić że 3 października 2016 roku, nie zagram spektaklu " Maria Callas. Master Class". Postanowiłam solidarnie przyłączyć się do jednodniowego Strajku Kobiet Polskich, zorganizowanego w proteście przeciwko zamachowi na ich życie, prawa i wolność. Proszę o zrozumienie.  - napisała aktorka na swoim oficjalnym profilu na Facebooku.

Krystyna Janda nie jest jedyną znaną postacią ,angażującą się w protest przeciwko zaostrzeniu ustawy antyaborcyjnej. Swój sprzeciw, zaraz po tym, jak pojawiły się pierwsze medialne doniesienia o projekcie zadeklarowała Ania Rubik. Modelka również wyraziła sprzeciw, po piątkowym głosowaniu sejmu, publikując na Instagramie zdjęcie wieszaka, będącego symbolem nielegalnych aborcji. Opatrując je podpisem:

Polski parlament właśnie podjął decyzję o procedowaniu prawdopodobnie najbardziej barbarzyńskiego antyaborcyjnego prawa na świecie, represjonującego kobiety i doktorów, delegalizującego aborcję również w przypadku gwałtu, wad genetycznych i nawet zagrożenia życia kobiety! (...)

Inne znane postaci deklarujące swój sprzeciw wobec nowelizacji ustawy to m.in. Maja Ostaszewska, Maria Peszek,Tamara Arciuch, Renata Kaczoruk, Maja Sablewska i Agnieszka Woźniak - Starak.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje