Reklama

Reklama

Krystyna Prońko: ikona polskiej muzyki. Piosenką odegrała się na niewiernym mężu?

Ikona polskiej piosenki. Tymi słowami określa się Krystynę Prońko, wokalistkę jazzową, której szeroką popularność przyniosły takie utwory, jak „Psalm stojących w kolejce”, „Poranne łzy” czy „Jesteś lekiem na całe zło”. To jednak piosenka „On nas nie kochał” wywołała prawdziwe zamieszanie w świecie muzyki. „Postanowiłyśmy sobie, że żaden facet nie stanie już między nami” – tłumaczyła po latach Majka Jeżowska.

Krystyna Prońko urodziła się w 1947 roku w Gorzowie Wielkopolskim. Karierę wokalną rozpoczęła w 1968 roku w amatorskim zespole "Refleks". W latach 70. występowała w chórkach Czesława Niemena, Skaldów i Czerwonych Gitar.

Karierę solową rozpoczęła w zespole Koman Band. Pięć lat po scenowym debiucie otrzymała I nagrodę Festiwalu Wokalistów Jazzowych w Lublinie oraz na Krajowym Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu za interpretację utworów "Po co ci to, chłopcze" i "Umarłe krajobrazy".

Jej artystyczna kariera nabierała coraz większego rozpędu. Piosenka "Niech moje serce kołysze ciebie do snu" została nagrodzona na festiwalu opolskim, stając się jednocześnie, według czytelników magazynu "Non Stop", utworem roku 1975.

Reklama

Utwory artystki doceniano zarówno na polskiej, jak i zagranicznej scenie. Wokalistkę wielokrotnie zapraszano na wydarzenia muzyczne w Czechosłowacji, ZSRR, Szwecji, NRD oraz USA.

Artystka spędziła na estradzie 40 aktywnych lat. Szeroką rozpoznawalność dały jej takie utwory, jak "Psalm stojących w kolejce", "Poranne łzy" czy "Jesteś lekiem na całe zło". 75-letnia dziś Krystyna Prońko korzysta z zasłużonej emerytury. Wciąż jednak okazjonalnie pojawia się na scenie, prowadząc jednocześnie różne aktywności za pośrednictwem założonej w 1991 roku Agencji Artystycznej P.M. Krystyna Prońko.

Zobacz również: Małgorzata Rozenek cała w różu. Podobną stylizację nosiła już Katarzyna Cichopek

Krystyna Prońko: życie prywatne

Krystyna Prońko może pochwalić się niezwykle bogatą dyskografią - dwunastoma solowymi albumami, dwoma albumami koncertowymi, dziewięcioma kompilacjami oraz ponad dziesięcioma utworami, w których była gościem. Jej działalność nagrodzono w 2007 roku, kiedy odebrała tytuł Honorowego Obywatela Gorzowa Wielkopolskiego.

W 1979 roku otrzymana także odznakę "Zasłużonego Działacza Kultury", a w 2008 roku została laureatką Medalu Stulecia Odzyskanej Niepodległości. Mimo iż Krystyna Prońko błyszczała na scenie, życie osobiste nie szczędziło jej rozczarowań oraz dramatów.

Występując z zespołem Koman Band Krystyna Prońko, jeszcze jako nastolatka, poznała swojego przyszłego męża - Janusza Komana. Małżeństwo okazało się jednak nietrwałe, doprowadzając w konsekwencji do kłótni pomiędzy przyjaciółkami.

Kiedy Krystyna Prońko była wykładowczynią na Akademii Muzycznej w Katowicach, los skrzyżował jej drogi z młodą studentką - Majką Jeżowską. Panie dzieliło 13 lat różnicy, jednak pomimo tego mocno się zaprzyjaźniły. Majka Jeżowska była częstym gościem w domu Krystyny Prońko, poznając jej znajomych oraz męża.

W latach 70. Majka Jeżowska miała spotykać się z mężem swojej przyjaciółki. Kiedy Krystyna Prońko dowiedziała się o romansie, była zszokowana, próbując odradzić koleżance związek z muzykiem.

Niedługo później Majka Jeżowska wzięła ślub z Januszem Komanem. Wkrótce okazało się, że mężczyzna miał stosować przemoc wobec żony.

Zobacz również: Przerażająca wizja wróżbity Macieja. To czeka nas już niebawem

Krystyna Prońko i Majka Jeżowska: Piosenką odegrały się na niewiernym mężu i kochanku

W 1986 roku Krystyna Prońko i Majka Jeżowska wspólnie wykonały utwór "On nie kochał nigdy żadnej z nas". Piosenka, w oczach wielu osób, miała być oczywistym nawiązaniem do ich przeszłości.

"Byłam tylko rok żoną Janusza Komana, z którym, co podkreślam, Krysia już nie była od siedmiu lat. To, że w piosence jest, że ktoś zabrał komuś męża, to jest fikcja, to nie jest nasza historia. To jest historia kobiety, która napisała ten tekst. Ona napisała swoją historię nie wiedząc, że to się trochę zgadza z naszą" - opowiadała w "Kulisach Sławy" Majka Jeżowska.

Po latach obie wybaczyły Januszowi Komanowi.

Krystyna Prońko nigdy nie doczekała się jednak własnych dzieci. Wielką miłością obdarzyła syna siostry Małgorzaty, Mateusza Budnego. Mężczyzna był współpracownikiem jej firmy.

Po jednym z koncertów uległ wypadkowi samochodowemu. Pomimo starań lekarzy, jego życia nie udało się uratować. Po tych wydarzeniach, w 2011 roku, Krystyna Prońko na pewien czas wycofała się z życia estradowego.

Dziś 75-letnia artystka korzysta z zasłużonego odpoczynku. Na przyszłość nie ma żadnych zawodowych planów.

Zobacz również: Wstydliwa choroba aktorki. Gwiazda obala wszystkie mity

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Krystyna Prońko | Majka Jeżowska | janusz koman

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy