Reklama

Reklama

Książę Harry i Meghan Markle długo to ukrywali. Zdjęcia ujrzały światło dzienne

Meghan Markle i książę Harry dzięki serialowi dokumentalnemu "Harry i Meghan" mogli opowiedzieć w końcu własną wersję wydarzeń, a nie milczeć na temat tego, co przez lata pisała brytyjska prasa. Wraz z wyjaśnieniami pojawiły się w końcu dotąd niepublikowane zdjęcia ich dzieci, zdjęcia pochodzące z ich ślubu, czy podróży. Fani w końcu mogli zobaczyć coś, czego rodzina królewska nie opublikowałaby nigdy.

Prawda według Meghan Markle i księcia Harry'ego. Tak wyglądają ich dzieci

Wiele osób czekało na film dokumentalny "Harry i Meghan", w którym to główni bohaterowie tytułu opowiedzieli po latach milczenia swoją wersję wydarzeń zza pałacowego muru. 

 W końcu fani mogli się dowiedzieć, jak z ich perspektywy wyglądało życie w rodzinie królewskiej oraz to, co naprawdę wydarzyło się między Harrym a jego bratem, księciem Williamem. 

W dokumencie padło wiele gorzkich słów na temat tej i innych relacji i z pewnością nie wpłynie to korzystnie na dalsze więzi Harry'ego i Meghan Markle z brytyjską rodziną królewską. 

Jednak wraz z podjęciem decyzji o ujawnieniu ich wersji prawdy całej tej sytuacji, para także zdecydowała się pokazać niezwykle prywatne zdjęcia i nagrania z różnych przełomowych dla nich chwil. 

Reklama

Jedną z nich było chociażby królewski ślub, którego oficjalną cześć widzowie na całym świecie mogli śledzić w telewizji BBC. Jednak to, co działo się później pozostawało tajemnicą aż do teraz. 

Fani pierwszy raz widzieli, jak Meghan i Harry wirują podczas pierwszego tańca i jak kroją tort mieczem. Wesele wyglądało tak, jak wiele z tych, na których bywają zwykli ludzie. Różniło się tylko pałacowe otoczenie i lista gości, bo sław na nim nie brakowało. 

Archie i Lili. Meghan Markle i książę Harry w końcu pokazali, jak wyglądają ich dzieci

Kolejnym aspektem, który do tej pory Meghan Markle i książę Harry ukrywali przed prasą, był wizerunek ich dzieci. Do tej pory można było znaleźć niewiele zdjęć Archiego, a zdjęć Lili nie było w ogóle. 

W dokumencie "Harry i Meghan" dumni rodzice z chęcią jednak pochwalili się pociechami, pokazując przeróżne zdjęcia dzieci, nawet z momentu narodzin z pokoju szpitalnego. 

Nie brakuje na zdjęciach także mamy Meghan Markle, Dorii Ragland, która niezwykle ochoczo i z zaangażowaniem opiekuje się wnukami. O kontaktach Lili i Archiego z rodziną królewską nie ma nawet mowy, więc i takich zdjęć z królewskimi dziadkami brakuje w dokumencie.  

Czułość, której brakuje rodzinie królewskiej. Meghan i Harry niczym nie różnią się od przeciętnych ludzi?

Brytyjska rodzina królewska kiedy już publikuje zdjęcia, to wybiera oficjalne i pozowane fotografie. W dokumencie Meghan i Harry'ego takie zdjęcia stanowią mniejszość. 

Reszta z nich jest rodem z rodzinnego albumu, gdzie na zdjęciach nie brakuje normalności, uśmiechów i czułości. Książę William i księżna Kate nigdy nie pozwoliliby sobie na publikację wakacyjnych zdjęć bez koszulek, czy takich, na których siedzą w piżamach. 

Dla Meghan i Harry'ego była to szansa pokazania fanom, jak naprawdę żyją i choć ich poziom życia oraz status materialny z pewnością znaczącą odstają od średnich standardów życia większości ludzi, to żyją jak wiele innych osób. 

Wychowują wspólnie dwójkę dzieci, chodzą na spacery i spędzają razem wakacje na plaży. 

 

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Meghan Markle | książę Harry

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy