Reklama

Reklama

Kusicielka zawija do portu

Znów znalazła się w centrum uwagi, ale chyba pierwszy raz w życiu nie za sprawą skandalu. Jest "przyszłą mamą najbardziej oczekiwanego dziecka we Francji", a do tego gra w najnowszym filmie Allena.

Podczas otwarcia ostatniego festiwalu filmowego w Cannes, wszyscy podekscytowani czekali na pojawienie się Carli Bruni (43). Pierwsza dama Francji miała przejść po czerwonym dywanie z okazji premiery najnowszego filmu Woody'ego Allena "O północy w Paryżu", w którym wystąpiła. Kiedy stało się już jasne, że Carla jednak nie uświetni swoją obecnością wydarzenia, jej fani poczuli się mocno zawiedzeni.

Ważne prywatne sprawy

Allen spytany w studiu telewizyjnym o nieobecność Bruni, wyznał: "Będzie nam jej bardzo brakować, ale cieszymy się z nią, bo przeżywa cudowny moment w życiu". W dzienniku "France Soir" dodał z kolei, że "ma ona ważne prywatne sprawy, którymi musi się zająć". Czy oznaczało to, że reżyser nie otrzymał na czas instrukcji z Pałacu Elizejskiego? Bruni od kilku tygodni odmawiała odpowiedzi na pytanie, czy jest w ciąży, a roztargniony Allen swoimi wypowiedziami praktycznie potwierdził, że żona Nicolasa Sarkozy'ego po raz kolejny zostanie mamą.

"Chciałabym mieć drugie dziecko, ale nie wiem, czy mój wiek mi na to pozwoli. Jeżeli to nie będzie możliwe, zaadoptuję je" - wyznała ponad rok temu. W grudniu podczas wizyty francuskiej pary prezydenckiej w Indiach, Carla odwiedziła jedno z hinduskich sanktuariów. Według relacji kapłana ze świątyni, Bruni poprosiła o modlitwę w intencji dziecka. Jest już pewne, że modlitwa zostały wysłuchana, a jej dziesięcioletni syn Aurelien będzie mieć wkrótce siostrzyczkę lub braciszka. Teraz Carla wypoczywa w letniej rezydencji francuskich prezydentów w Fort Brégançon na Lazurowym Wybrzeżu.

Reklama

Nicolas (56) ma nadzieję, że Bruni zostanie tam do porodu i przez najbliższe miesiące nie będzie pokazywać się publicznie. Carla ma do dyspozycji służbę oraz osobistego lekarza. Nie musi się o nic martwić. Spacerując po ogrodach rezydencji w zwiewnej różowej sukience, która zakrywa jej zaokrąglony brzuszek, wygląda anielsko. Kto by się spodziewał, że ta piękność rozbiła kilka małżeństw i pozowała nago do setek zdjęć.

Dziewczyna bez kompleksów

"W krótkim czasie dostałem obsesji na jej punkcie. Miała dwadzieścia jeden lat i była diabelnie seksowna, z długimi włosami, cudowną figurą i azjatyckim lookiem - wysokimi kośćmi policzkowymi" - pisał o młodej Bruni Eric Clapton w swojej autobiografii. Carla była wtedy początkującą modelką. Dla kariery rzuciła studia na wydziale sztuki i architektury paryskiej Sorbony.

Epatowała zmysłowością. To, że debiutowała na wybiegu właśnie w pokazie bielizny Chantal Thomass, nie było przypadkowe. "Dziewczyna bez kompleksów i bez hamulców", pisano o temperamentnej modelce.

Trudno się dziwić, że adoratorzy ustawiali się do niej w kolejce. Eric Clapton nazwał Carlę "miłością życia", ale jego wybranka nie zamierzała dochowywać mu wierności. Pewnego razu Clapton przedstawił ją Mickowi Jaggerowi. Popełnił wielki błąd. Przeczuwając, że modelka wpadła w oko liderowi The Rolling Stones, błagał Micka Jaggera: "Tylko nie ona. Jestem w niej zakochany!".

Było za późno. Choć Jagger z reguły nie przywiązywał się do swoich kochanek, dla Carli stracił głowę.

Kiedy kończyła pracę, wysyłał po nią limuzynę z kierowcą. Nieraz kazała mu na siebie czekać. W czasie siedmioletniego romansu z Bruni prawie zapomniał, że w domu czeka na niego żona, modelka Jerry Hall. "Każdy wie, że mężowie czasami są podkradani. Nie mam nic przeciwko skokom w bok. Jeśli ktoś ma ochotę się z kimś przespać, to lepiej, żeby to zrobił i sobie ulżył, niż tłamsił tę chęć, a potem myślał o tym przez całą dobę" - ta wypowiedź Bruni świadczy, że nie trapiły jej wyrzuty sumienia.

Obiekt do zdobycia

Jednym z jej kolejnych partnerów był wydawca Jean-Paul Enthoven. Latem 2000 roku zaprosił swoją sympatię na rodzinne wakacje. Carla poznała jego syna Raphaëla i synową Justine. "Od razu postanowiłam go uwieść. Był skromnym nauczycielem filozofii, młodszym ode mnie o osiem lat. Ale uznałam, że jest piękny, i potraktowałam jak obiekt do zdobycia" - wspomina modelka. To, że Raphaël miał żonę, nie stanowiło dla niej problemu.

Ich uczucie było wyjątkowo silne. Wkrótce Carla urodziła mu syna. Gdy wydawało się, że wreszcie znalazła szczęście, ich drogi się rozeszły. Femme fatale znów zaczęła polowanie...

Tym razem miała trafić na kogoś o równie silnej osobowości. Kiedy w listopadzie 2007 roku poznała Nicolasa Sarkozy'ego, ten przeżywał trudne chwile po rozwodzie ze swoją drugą żoną Cécilie. Partnerka zostawiła go dla innego mężczyzny i poniżyła na oczach całego świata. Nie potrafił w pełni cieszyć się z faktu, że wygrał właśnie wybory na prezydenta Francji.

"I wtedy - jak twierdzi biografka Bruni, Besma Lahouri - ktoś wpadł na pomysł, by rozerwać prezydenta serią przyjęć z celebrytami". Na jedną z takich imprez zaproszono Carlę. Zaczęła prowadzić z prezydentem uwodzicielską grę. Fascynacja była obustronna. Urodziwa Włoszka, ku swojej satysfakcji, znów znalazła się w centrum zainteresowania mediów, a Sarkozy w oczach opinii publicznej nie był już zdradzonym mężczyzną, lecz donżuanem.

Stateczna Pierwsza Dama

Na pierwszą randkę zabrał Bruni wraz z jej synem do Euro Disneylandu. Później świat obiegły zdjęcia zrobione im pod piramidami w Luksorze. Według osób z Pałacu Elizejskiego, polityk miał się oświadczyć już dwa tygodnie później. 2 lutego 2008 roku powiedzieli sobie "tak" i Sarkozy został pierwszym w historii Francji prezydentem, który wziął ślub w trakcie sprawowania urzędu.

Carla szybko przeistoczyła się w stateczną pierwszą damę. Wydekoltowane sukienki zamieniła na kreacje od Hermesa, zrezygnowała ze śmiałych wypowiedzi wykazując dyplomatyczną powściągliwość. Mimo to wróżono im rychłe rozstanie. Plotkowano, że Carla wdała się w romans z piosenkarzem Benjaminem Biolayem, przypuszczano też, że prezydent zdradza żonę z minister środowiska Chantal Jouanno.

Najważniejszy mężczyzna jej życia

Ku zaskoczeniu wszystkich, Bruni i Sarkozy wciąż są razem. Po tym, jak Carla zaszła w ciążę, ich związek jeszcze się umocnił. Najważniejszym mężczyzną w jej życiu pozostaje jednak syn Aurelien ze związku z Rafaëlem. O tym, jaką matką jest Carla, wiadomo bardzo niewiele. Sama w jakimś sensie była dzieckiem porzuconym, dlatego chce mu dać jak najwięcej miłości.

"Wychowywała się w pałacu z rodzeństwem. Szoferzy, guwernantki, służba, jachty - wszystko to było do jej dyspozycji. Ale rodzice rzadko mieli dla niej czas" - twierdzi Lahouri. Ojciec Carli, Albert, traktował ją z dystansem i faworyzował jej starszą siostrę Valerię. Ukochanym dzieckiem jej matki Marisy był najmłodszy w rodzinie Virgilio.

W wywodzącej się z włoskiej arystokracji rodzinie panowały osobliwe relacje. Jej ojciec był wielokrotnie zdradzany, jednak tolerował kochanków żony. Po śmierci Alberta, matka wyjawiła Carli, że jej prawdziwym ojcem jest gitarzysta Maurizio Remmert. Te trudne doświadczenia z przeszłości mogły negatywnie odbić się na psychice Carli. Prawdopodobnie dlatego rozkochiwała w sobie kolejnych mężczyzn, a później ich porzucała. Tym, który ją w końcu zatrzymał przy sobie, jest Nicolas Sarkozy. Dziecko będzie najpiękniejszym owocem ich wielkiej miłości.

Andrzej Grabarczyk

Nowy większy SHOW - elegancki magazyn o gwiazdach! Jeszcze więcej stron, więcej gwiazd i tematów! Więcej przeczytasz w najnowszym wydaniu magazynu, w sprzedaży od 1sierpnia!

Show

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Carla Bruni

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje