Reklama

Reklama

Magdalena Steczkowska pozbyła się kłopotliwej fobii

Ukochanym pupilem Magdaleny Steczkowskiej jest suczka o imieniu Figa, która zamieszkała w jej domu dzięki programowi telewizyjnemu "Przygarnij mnie". Trudno sobie wyobrazić, że jeszcze nie tak dawno temu piosenkarka panicznie bała się psów.

Magdalena Steczkowska po raz kolejny opowiedziała o wielkiej przemianie, jaka w niej zaszła, w podejściu do czworonogów. Przyczynkiem do zwierzeń był jej występ na gali plebiscytu "Serce dla zwierząt". Artystka nie poprzestała na zaśpiewaniu kilku piosenek.

"Panicznie bałam się psów. Przez długie lata nigdy nie dotknęłam psa. Moje dzieci - trzy córki, od lat poprosiły o psa, tak jak i mój mąż, który zawsze miał psy w domu. W końcu stwierdziłam, że muszę się przełamać, że nie mogę stać na drodze do realizacji marzeń moich bliskich. No i wzięliśmy Figusię ze schroniska" - opowiadała Steczkowska. Pies-mieszaniec pojawił się w jej rodzinie przy okazji programu "Przygarnij mnie", który realizowała telewizyjna Dwójka. Wraz z Figą wygrały nawet drugą edycję tego show.

Reklama

Steczkowska nie tylko nauczyła się tolerować psa w swoim otoczeniu, ona wprost przepada za Figą i nie wyobraża sobie bez niej swojej rodziny. "Mam wrażenie, że nie ja ją adoptowała, tylko ona mnie. Jestem jej za to ogromnie wdzięczna" - zwierzyła się. Podkreśliła, że pies wniósł do jej domu wiele radości.

Ukochanemu czworonogowi piosenkarka jest w stanie wiele wybaczyć. Figa ma tendencję do linienia, przez co dom trzeba odkurzać dwa razy dziennie. Potrafi też w domu zrobić demolkę, kiedy zbliża się burza. Pies ma idealne warunki do sielskiego życia, gdyż rodzina Steczkowskiej mieszka w domu z ogrodem.

Andrzej Grabarczuk

PAP life
Dowiedz się więcej na temat: Magda Steczkowska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje