Reklama

Reklama

Mel B została pobita przez męża?

W zagranicznych mediach huczą plotki o tym, że Mel B miała stać się ofiarą przemocy domowej. Jej maż Stephen Belafonte po raz pierwszy zabrał głos tej sprawie.

Opuchnięta twarz, zadrapania, brak obrączki ślubnej na palcu - tak wyglądała Mel B podczas nagrania ostatniego odcinka amerykańskiej edycji programu "X Factor". Zachodnie media spekulują, że była gwiazda zespołu Spice Girls została pobita przez swojego męża, Stephena Belafonte.

Reklama

Teraz na plotki zareagował sam Belafonte, który w ostrych słowach zaprzeczył doniesieniom.  - Policja nie oskarża mnie o pobicie żony, lekarze nie oskarżają mnie o pobicie żony, kto więc mnie oskarża?! - cytuje producenta filmowego "Daily Mail".

- Zawsze wydawało mi się, że jeśli się kogoś pobije to potem słyszy się zarzuty od lekarzy, policji czy samej ofiary. Mnie nikt o nic nie oskarżył - dodał.

Belafonte twierdzi, że  nie śledził tego, co piszą o nim dziennikarze.  - Nie mam pojęcia co pisze o mnie NY Times, co wypisuje LA Times i czy można coś znaleźć w sieci - powiedział.

W wywiadzie udzielonym tabloidowi Belafonte stwierdził również, że czuje się zaniepokojony burzą, która rozpętała się wokół jego osoby i podkreślił, że "nie pierwszy raz spotyka się z takimi zarzutami". Jednak nie wszystkie oskarżenia były wyssane z palca. Stephen Belafonte w wieku 19 lat został aresztowany w związku z włamaniem i pobiciem.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje