Reklama

Reklama

Miley Cyrus: Już nigdy nie pojawię się na czerwonym dywanie

Autorka hitu "Wrecking Ball" nie czuje się dobrze, kiedy pojawia się na czerwonym dywanie, tylko dlatego, że jest "ważna i sławna".

W wywiadzie do nowego numeru ELLE powiedziała:

Reklama

- Rok temu musiałam pojawić się na premierze "A Very Murray Christmas", ale już nigdy nie pojawię się na czerwonym dywanie.

 - Dlaczego, podczas gdy ludzie umierają z głodu, ja stoję na dywanie, który jest czerwony? Bo jestem ważna? Bo jestem sławna? Nie o to mi chodzi.

W międzyczasie, 23-letnia piosenkarka wyjawiła wcześniej, że pieniądze nie dają jej szczęścia.

Wyjawiła:

 - Ludzie w tej branży myślą: Muszę zarobić więcej pieniędzy, na co ja pytam: Po co ci więcej pieniędzy? Prawdopodobnie nawet nie dasz rady ich wszystkich wydać w tym życiu. Ludzie stają się coraz bardziej sławni, więc ich marka staje się bardziej popularna i mogą sprzedawać więcej g***a i dzięki temu zarobić więcej pieniędzy. To niekończący się cykl.

 - Zarobić więcej pieniędzy, nagrać więcej hitów, grać główną rolę w filmie - wszystkie te rzeczy mogą cię stymulować, ale nie dadzą ci szczęścia. Ja już się o tym przekonałam, więc wiem, co mówię.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje