Reklama

Reklama

Najciekawsze zwierzęta gwiazd

Eugeniusz Bodo zabierał swojego ogromnego doga do warszawskich kawiarni. Z kolei George Clooney przez 18 lat opiekował się świnką wietnamską. Które jeszcze zwierzęta zdobyły serca gwiazd?

Dog arlekin o imieniu Sambo był oczkiem w głowie Eugeniusza Bodo. Ich przyjaźń uwieczniona została na słynnej fotografii, która, co ciekawe, zdobi okładkę biografii gwiazdora ("Już taki jestem zimny drań", R. Wolański). 

Reklama

Aktor zabierał go na spacery, bywał z nim w warszawskich lokalach. Gdy wybuchła II wojna światowa i Bodo wyjechał do Lwowa, pies pozostał u jego bliskich w stolicy. Sambo zginął prawdopodobnie w czasie powstania warszawskiego.

Dzisiaj jednym z najsłynniejszych psów polskiego show-biznesu jest pupil Krzysztofa Ibisza - bulterier o imieniu Nicpoń. Prezenter wziął go z hodowli.

- Wydaje mi się, że on daje mi więcej, niż ja jemu. Obserwowanie zwierzęcia, jego nawyków, jego zachowania, odbieranie sygnałów, które po jakimś czasie można odczytać, ale też chodzenie na spacery, przeżywanie razem świata, to jest to coś niesamowitego, co bardzo wzbogaca nasze życie i powoduje, że odbieramy świat pełniej - przyznał Ibisz. Zauroczony czworonogiem prowadzi nawet jego konto na Instagramie. Czyżby wziął przykład z Marca Jacobsa, który stworzył profil na tym serwisie swojemu bulterierowi Neville’owi?

Przed Nicponiem psim celebrytą była Ramona, bolończyk należący do Kory. Suczka była tak przywiązana do swojej pani, że zmarła miesiąc po niej. Piosenkarka prawie nie rozstawała się z Ramoną. Piesek towarzyszył jej nawet podczas nagrań do "Must be the Music".

Ramona była na ustach wszystkich w 2012 r. Wtedy w paczce nadesłanej na adres Kory, ale zaadresowanej na imię jej psa, celnicy znaleźli marihuanę. Przysporzyło to Korze i Kamilowi Sipowiczowi wielu kłopotów. Sprawa trafiła do sądu, ale została umorzona.

Wśród pupili gwiazd są, rzecz jasna, również koty. Największą karierę zrobiła kotka Karla Lagerfelda, Choupette. Projektant dostał ją w prezencie od swojego modela, Babtisty Giabiconiego. 

Zakochał się w niej od pierwszego wejrzenia i rozpieszcza ją, jak tylko mógł. Troszczyły się o nią dwie opiekunki, o jej podniebienie dbał osobisty kucharz, a co dziesięć dni badał ją kontrolnie weterynarz. Miało to negatywne skutki.

- Zachowuje się jak zepsuta kobieta - mówił o Choupette projektant. Kotka została nawet twarzą kosmetyków marki Shue Uemera.

Dowiedz się więcej na temat: zwierzęta | Clooney George

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama