Reklama

Reklama

Nicole Richie cudem uniknęła poparzenia twarzy na własnych urodzinach

Gdyby nie szybka reakcja najbliższych, urodzinowe przyjęcie Nicole Richie mogło zakończyć się dla niej tragicznie. W czasie, gdy aktorka pochyliła się nad tortem, by zdmuchnąć świeczki, zapaliły się jej włosy po obu stronach twarzy. Nagranie z tego pełnego grozy momentu zostało opublikowane w sieci.

Ostatniej imprezy z okazji swoich urodzin Nicole Richie z pewnością nie zapomni nigdy. Nie tylko dlatego, że aktorka skończyła właśnie 40 lat i w gronie najbliższych świętowała okrągłą datę. Ten dzień adoptowana córka Lionela Richie zapamięta także dlatego, że była o włos od tragicznego w skutkach wypadku. 

W czasie jej przyjęcia urodzinowego na stole pojawił się pokaźny tort z napisem "Happy Birthday Nicole" i ze zdjęciem aktorki z dzieciństwa, które było otoczone zapalonymi 40 świeczkami. Gdy aktorka pochyliła się nad urodzinowym ciastem, by zgodnie ze zwyczajem zdmuchnąć świeczki, jej długie włosy stanęły w płomieniach.

Reklama

Przerażonej aktorce ruszyli na pomoc najbliżsi, którzy gołymi rękami ugasili płonące loki. Te chwile grozy zostały uwiecznione na nagraniu z imprezy. A ponieważ groźny incydent skończył się dobrze, aktorka zdecydowała się opublikować ten filmik na Instagramie, uzupełniając go lakonicznym wpisem: "Cóż... jak na razie 40 jest..." i dodała na koniec emotikonę ognia. W komentarzach pod tym postem pojawił się też żartobliwy wpis męża Nicole Joela Maddena: 

"To jest hot!".

Nicole Richie i Joel Madden świętowali 40. urodziny aktorki razem z przyjaciółmi i swoimi dziećmi: 13-letnią córką Harlow Winter Kate i 11-letnim synem Sparrowem Jamesem Midnightem. Choć teraz dla aktorki najważniejsze jest życie rodzinne, a zawodowo skupia się na rozwijaniu ekologicznej marki modowej House of Harlow 1960, nie zawsze tak było. Gdy miała 20 lat, jej życie było bardzo burzliwe. 

Była gwiazdą reality-show "Proste życie", gdzie występowała razem ze swoją koleżanką Paris Hilton, zażywała narkotyki i żyła od imprezy do imprezy.

Jej życie zmieniło się diametralnie, gdy na świat przyszła córka Harlow. Od tego momentu Richie skupia się głównie na tym, by jej rodzina była szczęśliwa i żyła w zgodzie z naturą. Aktorka jest weganką i mocno angażuje się w ochronę środowiska. Wiele mówiła o tym w wywiadzie dla magazynu "People" w lipcu tego roku. 

"W czasie pandemii nauczyłam się słuchać i wykorzystywać to, że musieliśmy się zatrzymać. Zawsze podkreślałam, że wychodzenie na zewnątrz i przebywanie na łonie natury jest ważne, ale teraz stało się to prawdziwą koniecznością, gdy zostaliśmy zamknięci przy swoich komputerach i na spotkaniach przez Zoom. Naprawdę musimy się wysilić, aby wyjść na zewnątrz i być blisko natury. Myślę, że jest to coś, co trzeba traktować priorytetowo w naszym życiu" - stwierdziła Richie.


PAP life
Dowiedz się więcej na temat: Nicole Richie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje