Joanna Koroniewska (34) nie jest już tą samą kobietą, którą zostawił Maciej Dowbor (34). Aktorka, do tej pory skupiona głównie na córce, nareszcie zaczęła myśleć o sobie. W maju, po raz pierwszy od wielu miesięcy, wybrała się na zakupowe szaleństwa, poszła na imprezę i spotkała z przyjaciółkami. Zaczęła też regularnie bywać u fryzjera i manikiurzystki.
"Do tej pory takie przyjemności były dla niej na szarym końcu. O sobie nie myślała wcale!" - mówi znajoma aktorki. Przemianę Joanna zawdzięcza sesjom u psychoterapeuty. Jak nieoficjalnie dowiedziało się SHOW, aktorka chodzi na nie z... ekspartnerem i teściową, Katarzyną Dowbor! Specjaliści twierdzą bowiem, że w rozwiązywaniu problemów najbardziej skuteczna jest terapia całej rodziny. Dlatego do terapeuty rodzice zabierają też dwuipółletnią Janinkę.
Efekty już widać: całą czwórkę zaczęły łączyć harmonijne relacje. Ale to nie wszystko... "Do Macieja chyba dotarło, jak wiele stracił, zostawiając Joannę" - twierdzą znajomi pary. Sugerują też, że między aktorką i dziennikarzem nie wszystko stracone. Wygasają dawne pretensje, Joanna chętniej korzysta z pomocy mamy Maćka. Zostawia Janinkę pod jej opieką, co wcześniej prawie się nie zdarzało. Już wie, że w dobrym związku kobieta nie powinna zawłaszczać dziecka tylko dla siebie. Maciej też zrozumiał swoje błędy. Czy może liczyć na wybaczenie?
Iwona Czarnyszewicz








