Reklama

Reklama

Niezwykłe zdjęcie Zbigniewa Wodeckiego. W takim stroju go nie widzieliście!

Z okazji 71. urodzin Zbigniewa Wodeckiego Piotr Gąsowski, popularny aktor kabaretowy, opublikował wyjątkowe zdjęcie ze wspólnego plażowania na Florydzie razem z Robertem Rozmusem i Dariuszem Staśkiewiczem. Wszyscy czterej wyposażyli się w slipy w barwach flagi USA.

Na opublikowanym przez Gąsowskiego zdjęciu głównym widać czterech artystów stojących w szeregu. Po tych, którzy mają włosy (Staśkiewicz, Wodecki) widać, że dopiero wyszli z oceanu. Panowie promienieją, choć widać, że włożyli nieco wysiłku we wciągnięcie brzuchów. Na kolejnych dwóch zdjęciach widać jeszcze ich twarze na zbliżeniu.

Do fotografii Gąsowski dodał takie oto wspomnienie. "Uwielbiam to zdjęcie... Floryda, Pompano Beach, w przerwie naszej amerykańsko-kanadyjskiej trasy koncertowej... Zbysiu, Rozi, Darek i ja... Byliśmy tacy radośni i szczęśliwi... To był pomysł Zbyszka, żeby kupić te kąpielówki w plażowym sklepie i zrobić sobie wspólne zdjęcie! To był cały Zbyszek! Dowcipny i z dystansem do siebie i do życia. A te jego +amerykańskie+ kąpielówki ciągle mam w szufladzie! Zapomniał je wziąć z domu naszych wspólnych przyjaciół, Miry i Jurka, na Florydzie, a ja z kolei byłem tam znowu parę miesięcy później, więc zabrałem je do Polski. I najpierw zapomniałem je Zbysiowi oddać, a potem... nie zdążyłem mu ich oddać. Dzisiaj Zbysiu kończyłby 71 lat... A my cały czas wspominamy i tęsknimy. I kochamy. Zbysiu..." - napisał.

Reklama

"Jestem jedną z sierot po Tobie"

Zbigniew Wodecki urodził się 6 maja 1950 roku w Krakowie. Zmarł 22 maja 2017 roku w warszawskim szpitalu klinicznym Wojskowego Instytutu Medycznego. 5 maja przeszedł tam operację wszczepienia bypassów, trzy dni po niej doznał rozległego udaru mózgu, po którym utrzymywano go w stanie śpiączki farmakologicznej.

Na wieść o jego śmierci Piotr Gąsowski zareagował bardzo emocjonalnie. "Zbyszku, Zbyszeczku, Zbyniu nasz najukochańszy... Coś Ty nam zrobił. Nie mogę tego pojąć, zrozumieć, ogarnąć... Wszystko we mnie krzyczy, wrzeszczy, płacze... Nie przyjmuję tego do wiadomości. Nie chcę... Gdzie tu, k..., logika? Gdzie sens? Byłeś i jesteś dla mnie i dla wszystkich moich przyjaciół najukochańszym Zbyszkiem świata! Nie znam nikogo, kto by Cię nie lubił bądź nie kochał. Ktokolwiek choćby otarł się o Ciebie w życiu, był z tego dumny i czuł się zaszczycony... Wszyscy podziwialiśmy Twoją umiejętność pochylenia się nad zwykłymi ludźmi, Twoją do tych ludzi atencję i ciepło. Wzorowaliśmy się na Twoim poczuciu humoru i Twojej genialnej autoironii, bo na Twoim artyzmie wzorować się było nie sposób, bo byłeś jedyny, niepowtarzalny i niedościgniony... Nie wiem już co mam pisać. Nie wierzę. Nie chcę uwierzyć... Płaczę. Jestem jak pęknięty balonik. Jestem jedną z sierot po Tobie... Kochamy Cię, kochaliśmy Cię i kochać będziemy. Śpij nasz najwspanialszy Przyjacielu" - napisał wtedy na Facebooku.

Zdjęcie przyjaciół w samych slipkach nad oceanem już kiedyś pojawiło się w mediach społecznościowych, także za sprawą Piotra Gąsowskiego. Niecałe 6 lat temu (22 października 2015 roku) showman opublikował je bez żadnego komentarza, tuż po tym, jak powstało. Wówczas stało się powodem do sympatycznych komentarzy na temat tego, że panowie zostali złapani na wdechu ("łatwo nie było", przyznał wtedy Piotr Gąsowski), albo że są z YMCA (Young Men's Christian Association - Związek Chrześcijańskiej Młodzieży Męskiej, organizacja rozsławiona przez zespół Village People - przyp. red).

* * *

Zobacz więcej:

PAP life

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy