Reklama

Reklama

Olivia Wilde smaruje się balsamem dla dzieci

Wszystko po to, by aby zawsze czuć przy sobie obecność syna.

32-letnia aktorka, która ma dwuletniego syna Otisa Alexandra z narzeczonym Jasonem Sudeikisem i spodziewa się drugiego dziecka, przyznała, że smaruje się balsamem Mustela, którego używa jej syn. Gdy nie może być przy nim, pomaga jej to czuć bliskość rodziny.

Rozmawiając z "People" o macierzyństwie, wyznała: - Uwielbiam zapach produktów dla dzieci. Jest uroczy.

- Otis od zawsze używa balsamu Mustela. Gdy wyjeżdżam do pracy i nie mogę być blisko niego, zabieram ze sobą małą buteleczkę tego balsamu i używam go.

- Może to brzmi dziwnie, ale smaruję nim ręce, żebym mogła czuć zapach mojego syna.

- Ludzie pewnie myślą: Dlaczego ta kobieta pachnie pieluchami?

Olivia wyznała, że czuje się pięknie, gdy jest w ciąży.

Powiedziała: - Ciąża to coś pięknego.

- To czas, gdy czujemy więź z naszym własnym ciałem. Teraz, gdy jeszcze nie jestem w zaawansowanej ciąży, czuję się piękna.

- To wspaniałe uczucie. Wtedy czuję się najlepiej - gdy jestem w ciąży. Ale również wtedy, gdy mogę żyć własnym życiem, ciężko pracować i być dobrą mamą dla mojego synka. Wtedy czuję, że spełnione są wszystkie wewnętrzne i zewnętrze warunki, dzięki którym czuję się wspaniale.

Reklama



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje