Reklama

Reklama

Pamiętacie Sergiusza Żymełkę? Wraca na salony!

Choć trudno w to uwierzyć, Sergiusz Żymełka ma już 27 lat. Na ekranie debiutował jako siedmiolatek.

Chłopiec grał na początku w spektaklach telewizyjnych, a w 1998 roku mogliśmy oglądać go w "Złocie dezerterów" u boku Bogusława Lindy i Marka Kondrata. Jednak widzowie pokochali Żymełkę za rolę rezolutnego Filipa w sitcomie "Rodzina zastępcza".

Do 2004 roku Sergiusz otrzymywał angaże w filmach i serialach telewizyjnych. Później zaliczył jedynie dwa epizody, a jego nazwisko przestało pojawiać się w mediach.

Jak sam przyznaje, aktorstwo po prostu przestało go pociągać. Ukończył studia na kierunku psychologia biznesu i stroni od branżowych imprez.

Reklama

Dlatego dużym zaskoczeniem było pojawienie się Żymełki na premierze filmu "Pandy 3D". 27-latek (razem z innymi "znanymi i lubianymi", m.in. Marcinem Dorocińskim czy Małgorzatą Potocką) chętnie pozował do zdjęć. Wygląda na to, że przed obiektywem czuł się jak ryba w wodzie.

Chcielibyście, żeby Sergiusz wrócił na ekrany?

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Sergiusz Żymełka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy