Reklama

Reklama

Pamiętacie Trubadurów? Zagrali w niecodziennym składzie

Słynny polski zespół Trubadurzy otrzymał medal Gloria Artis z rąk ministra kultury i dziedzictwa narodowego Piotra Glińskiego. Podczas wtorkowego koncertu w Teatrze Wielkim w Łodzi zespół zagrał w niecodziennym składzie.

Podczas wtorkowego koncertu, który odbył się w Teatrze Wielkim w Łodzi, muzycy świętowali 50-lecie zespołu. Podczas koncertu wystąpili w dawnym, kompletnym składzie: Sławomir Kowalewski, Krzysztof Krawczyk, Marian Lichtman, Ryszard Poznakowski, Piotr Kuźniak oraz Jacek Malanowski, który do zespołu dołączył w 2005 roku. Fani szczególnie byli ucieszeni z obecności Krzysztofa Krawczyka, który dawno nie występował z Trubadurami.

Reklama

Podczas uroczystego koncertu, na którym muzycy wykonali najsłynniejsze przeboje zespołu, minister kultury uhonorował artystów medalami Gloria Artis. Przyznał je, jak sam mówił, "za lata wzruszeń, również w trudnym okresie słusznie minionego systemu".

"Był to piękny koncert, zaszczyciły nas też różne kapele młodzieżowe. Uważam, że odbył się w dobrym miejscu, bo w Teatrze Wielkim w Łodzi. Bardzo nam się podobało, bo graliśmy już koncerty jubileuszowe, ale nigdy nie było takiej mocy, jak teraz. Graliśmy w tym żelaznym składzie Trubadurów, wszyscy Trubadurzy z wyjątkiem Jerzego Krzemińskiego, który jest teraz w Kanadzie i nie mógł przyjechać. Odległość robi swoje" - powiedział PAP Life Marian Lichtman.

"Dostaliśmy Gloria Artis z rąk ministra kultury, było pysznie, fajnie! Kwiaty, kwiaty, moc kwiatów. Było naprawdę pysznie!" - mówił PAP Life bardzo uradowany Lichtman.

Zespół pamiętany jest ze swych słynnych przebojów, jak "Znamy się tylko z widzenia", "Krajobrazy", "Słoneczniki-kwiaty", "Byłaś tu", "Kim jesteś", "Ej, Sobótka, Sobótka", "Cóż wiemy o miłości". Gdy zespół grał kompozycję Ryszarda Poznakowskiego "Gdzie się podziały tamte prywatki?" widownia podniosła się z krzeseł i zaczęła tańczyć.

Fani kojarzą zespół także ze względu na charakterystyczne stroje, stylizowane na stroje muszkieterów, bogato zdobione, z koszulami z żabotem. Jak się dowiedział PAP Life, te stroje Trubadurów zaprojektował słynny rysownik Szymon Kobyliński. A zainspirował go Krzysztof Krawczyk, który, gdy zobaczył teatralny plakat z postacią Cyrana de Bergerac, pomyślał, że zespół mógłby nosić podobne do muszkieterów stroje. I tak też się stało. Stroje te były znakiem rozpoznawczym Trubadurów.

Dowiedz się więcej na temat: Trubadurzy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje