Reklama

Reklama

Paulina Młynarska zdradziła, że miała poważne kłopoty ze zdrowiem

​Gdy ponad dwa lata temu Paulina Młynarska podejmowała decyzję o przeprowadzce do Grecji, cieszyła się tym, że może spełnić swoje wielkie marzenie o zamieszkaniu na Krecie, w małym domku niedaleko plaży. Nie spodziewała się jednak, że przyjdzie się jej mierzyć z problemami zdrowotnymi z daleka od rodziny i przyjaciół, których zostawiła w Polsce. Kto jej pomógł w tych trudnych momentach?

Dziennikarka, choć mieszka kilka tysięcy kilometrów od rodzinnego kraju, na bieżąco śledzi sprawy, którymi żyje Polska. Wypowiadała się wielokrotnie o sytuacji kobiet po kontrowersyjnym orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego dotyczącym aborcji, krytykowała koronasceptyków, w tym Edytę Górniak, zabrała też głos na temat szczepień, którym się poddały znane osoby, nazywając tę akcję "udaną podpuchą".

Reklama

Teraz dziennikarka zdecydowała się na opublikowanie na Instagramie osobistego, niepokojącego wyznania. Zdradziła, że jakiś czas temu trafiła do szpitala w Atenach po tym, jak wyniki rutynowych badań okazały się złe i musiała się zgłosić na kolejne badania oraz na operację.

"Refleksja post szpitalna. Najadłam się strachu. Na rutynowym badaniu wyszło coś na tyle podejrzanego, że lekarz zarządził: migiem do Aten i wycinanki. Ten mig oczywiście trwał ze dwa miesiące, co i tak jest bardzo krótkim czasem czekania. Ale nerwy - wiadomka" - napisała o swojej sytuacji zdrowotnej Paulina Młynarska. Przeprowadzka do Grecji sprawiła, że dziennikarka nie mogła liczyć na codzienną pomoc rodziny czy przyjaciół, którzy zostali w Polsce. Okazało się jednak, że mimo to znalazło się wiele osób, które udzieliły jej wsparcia.

"Jestem w Grecji trzeci rok, przyjechałam tu bez żadnych kontaktów towarzyskich, zaczęłam życie od zera. (...) W tym trudnym momencie okazało się, że różne gesty sąsiedzkie, trochę przypadkowe rozmowy z obcymi ludźmi, odpisywanie na maile od nieznajomych - cały ten wyniesiony z podróżniczego życia odruch otwierania się na ludzi i budowania serdecznych relacji bez żadnych oczekiwań, zapracowały na SIEĆ. Czy to w mojej wsi, czy poza nią, albo w Atenach, których wcale nie znam - wszędzie byli przy mnie kochani ludzie. Bezinteresownie oferujący mi swój czas i uwagę. Wspierający, dający poczucie, że człowiek nigdy nie jest sam na świecie. (...) Największy kapitał jaki zgromadziłam w życiu to moje przyjaźnie" - dodała szczęśliwa dziennikarka.

Choć Młynarska nie zdradziła, jaką konkretnie operację przeszła, zaapelowała do wszystkich kobiet: "To była ważna lekcja. P. S. Badajcie się dziewczyny!".

Słowa wsparcia po tym wpisie przekazały dziennikarce gwiazdy i fani. Maja Ostaszewska napisała: "Odpoczywaj. Zdrowia", a jedna z internautek dodała: "Paulino, dbaj tam o siebie, zupki zajadaj, snem nie pogardzaj, wody pij dużo i nam zdrowiej, Kochanieńka". Inna dodała: "Moc miłości i energii ślę, Pani Paulino! Proszę odpoczywać i wracać do zdrowia".

Zobacz również:

 

Dowiedz się więcej na temat: Paulina Młynarska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje