Reklama

Reklama

Po wypadku z udziałem Aleca Baldwina. Hailey Bieber zabrała głos

Branża filmowa pogrążona jest w żałobie po tragicznym wypadku, który miał miejsce na planie filmowym amerykańskiego westernu "Rust". Odtwórca głównej roli i producent obrazu Alec Baldwin wystrzelił z pistoletu, który był rekwizytem w filmie, a w którym, jak się potem okazało, znajdowała się ostra amunicja. W wyniku odniesionych ran zmarła operatorka filmowa Halyna Hutchins. W wyniku postrzału także reżyser Joel Souza trafił pod opiekę lekarzy, ale wkrótce opuścił szpital.

"Brakuje słów, by wyrazić mój szok i rozpacz z powodu tragicznego wypadku, w którym zginęła Halyna Hutchins, żona, matka i ogromnie podziwiana koleżanka. W pełni współpracuję z policją, by wyjaśnić, w jaki sposób doszło do tej tragedii i cały czas jestem w kontakcie z mężem Halyny, oferując swoje wsparcie jemu i całej jego rodzinie. Mam złamane serce przez to, co spotkało Halynę, jej męża, syna, i wszystkich, którzy ją znali i kochali" - skomentował sprawę w zamieszczonym na Twitterze poście Baldwin.

Słowa hollywoodzkiego gwiazdora potwierdził małżonek zmarłej operatorki, Matthew, który w rozmowie z "Daily Mail" wyjawił, iż Baldwin jest dla niego "dużym wsparciem".

Reklama

Hailey Bieber, bratanica Aleca Baldwina: "Jestem absolutnie załamana"

Tragedię tę skomentowała również bratanica Baldwina, znana topmodelka Hailey Bieber. "Przesyłam ogrom miłości rodzinie Halyny Hutchins. To niewyobrażalna i druzgocąca tragedia. Myślami jestem teraz także z Joelem Souzą, który dochodzi do zdrowia. Jestem absolutnie załamana. Mam złamane serce z powodu każdej osoby, która wzięła udział w tym strasznym wypadku" - powiedziała Bieber w zamieszczonej na Instagramie relacji wideo.

Po wypadku z udziałem Aleca Baldwina. Zakaz używania broni palnej?

W reakcji na wypadek, do jakiego doszło na planie filmu "Rust", powstała petycja, której autorzy domagają się zaprzestania używania broni palnej na planach filmowych. Jej inicjatorem jest reżyser i scenarzysta Bandar Albuliwi, absolwent Konserwatorium Amerykańskiego Instytutu Filmowego, które ukończyła także zmarła Hutchins.

- Halyna była utalentowaną operatorką i wspaniałą przyjaciółką. Jej życie zostało bezsensownie i tragicznie odebrane z powodu użycia prawdziwej broni palnej na planie zdjęciowym. Musimy mieć pewność, że to się nie powtórzy. Coś takiego nie powinno się wydarzyć w XXI wieku. Prawdziwa broń nie jest już potrzebna na planach filmowych. Musimy dokonać zmian, zanim stracimy kolejne utalentowane osoby. Podpiszcie tę petycję i zażądajcie, aby Alec Baldwin wykorzystał swoje wpływy w Hollywood i doprowadził do wprowadzenia niezbędnych zmian - wyjaśnił Albuliwi.

Produkcja filmu "Rust" została wstrzymana na czas nieokreślony. Ustalenia policji wskazują tymczasem, kto najprawdopodobniej ponosi winę za tragiczny wypadek na planie. Według najnowszych doniesień, Baldwin otrzymał naładowaną broń od asystenta reżysera, Dave’a Halla, który nie wiedział, że w pistolecie znajduje się ostra amunicja.

Jak podaje "The New York Times", sędzia stanowy udzielił policji pozwolenia na przeszukanie planu zdjęciowego oraz wykorzystanych w produkcji kamer i innych rejestratorów wideo. Jeden z pracowników biura szeryfa hrabstwa Santa Fe ujawnił, że jak dotąd nie postawiono żadnych zarzutów.

"Świadkowie nadal są przesłuchiwani przez detektywów. Pan Baldwin został przesłuchany, a następnie wypuszczony. Nie dokonaliśmy żadnych aresztowań" - powiedział.

Zobacz także:

Alec Baldwin przerywa milczenie po wypadku

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje