Reklama

Reklama

Popek Monster w objęciach z Kurdej-Szatan

Popek, a właściwie Paweł Mikołajuw długo funkcjonował na obrzeżach polskiego show-biznesu. Wszystko zmieniło się za sprawą programu „Dancing with the Stars. Taniec z gwiazdami”.

Popek był znany przede wszystkim bardzo młodym ludziom (żeby nie powiedzieć: dzieciom i nastolatkom). Zaczynał w krakowskim składzie Firma, słynącym z bardzo wulgarnych utworów. Od 2007 roku nagrywał albumy solowe. Wówczas także udał się na emigrację do Wielkiej Brytanii, by uniknąć kary za kradzież z włamaniem. Wcześniej odsiadywał wyrok 7 lat pozbawienia wolności.

Reklama

Do Polski Mikołajuw wrócił w 2016 roku i zaczął nagrywać bardzo chwytliwe utwory z zespołem Gang Albanii. Album "Królowie życia" sprzedawał się jak świeże bułeczki i osiągnął status diamentowej płyty. Rodzice załamywali ręce, dzieci śpiewały Popka w szkołach...

W 2016 roku raper podpisał kontrakt z polską federacją MMA. Stoczył walki m.in. z Mariuszem Pudzianowskim i Tomaszem Oświecińskim. Przełom w karierze Mikołajuwa przyszedł jednak w maju 2018 roku, gdy kontrowersyjnego muzyka zaproszono do programu "Dancing with the Star. Taniec z gwiazdami". Popek pokazał się od jak najlepszej strony i ostatecznie (w parze z Janją Lesar) zajął trzecie miejsce!

Wygląda na to, że władze telewizji Polsat mają dużą słabość do rapera, bo na jego instagramowym profilu pojawiły się zdjęcia i nagrania z planu serialu "W rytmie serca". Zachwycony Popek pozuje w objęciach z Barbarą Kurdej-Szatan, Piotrem Fronczewskim i tańczy w wężyku z resztą obsady.

Zobaczcie zresztą sami! Myślicie, że powrót rapera na antenę to dobry pomysł?

Dowiedz się więcej na temat: Popek

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje