Reklama

Reklama

Problemy fryzjerki Nicki Minaj

Fryzjerka Nicki Minaj podobno zabrała telefon fance, po tym jak ta próbowała sfotografować piosenkarkę.

33-letnia gwiazda była w sobotę (03.09.16) na pokładzie samolotu z New Jersey do Los Angeles ze swoją fryzjerką, kiedy ta zauważyła, iż kobieta w rzędzie za nimi próbuje sfotografować autorkę hitu "Starships".

Jak donosi TMZ fryzjerka wyrwała fance telefon i zaczęła usuwać z niego zdjęcia, ale kobieta ostatecznie odzyskała swoją własność.

Nieznana kobieta chciała złożyć doniesienie, więc na lotnisku w Los Angeles pojawiła się policja.

Wszystkie uczestniczące w zajściu osoby zostały przesłuchane, ale policja nikogo nie zatrzymała.

Przedstawiciel gwiazdy nie skomentował zajścia w żaden sposób.

Nicki miała już wcześniej przejścia ze swoim byłym fryzjerem, który pozwał ją, żądając 30 milionów dolarów.

Terrence Davidson twierdził, że pomógł artystce zaprojektować kolorowe peruki, po czym miał mieć swój udział w zaprojektowaniu całej nowej linii peruk, ale niestety Nicki odsunęła go od projektu.

Sędzia natomiast oczyścił piosenkarkę z zarzutów, twierdząc, że kolorowe peruki nie są czymś nietuzinkowym i praktycznie każdy mógłby je zaprojektować, więc wkład kreatywny fryzjera wcale nie był w tym przypadku niezastąpiony.

Ekspert utrzymywał także, iż tak zwana umowa, zawarta pomiędzy byłą jurorką 'American Idol', a fryzjerem nie była w żadnym stopniu oficjalna.

Reklama

Bang Showbiz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje