Reklama

Reklama

Przetrwała burzę

Hanna Lis (38) ma za sobą trudny czas. Jej telewizyjna kariera wisiała na włosku.

Znajomi dziennikarki mówią SHOW, jak bardzo się po tym zmieniła. Co mnie nie zabije, to mnie wzmocni", może powtarzać dziennikarka.

Jej współpracownicy ostatnio jej nie poznają. "Gdy idzie korytarzem, nadal roztacza wokół siebie aurę: to ja, Hanna Lis. I nikt nie ma wątpliwości, kto ma ostatnie słowo. Ale nie ma w niej już tyle determinacji co przed grudniowym zawieszeniem", mówi SHOW dziennikarz TVP.

Z wojny wyszła zwycięsko

Ostatnie miesiące w życiu Hanny Lis były bardzo nerwowe. Mówiło się, że po sielance w małżeństwie z Tomaszem Lisem zostało niewiele. Oboje są porywczy, co prowadzi do konfliktów. Ale przede wszystkim oboje ogromną wagę przywiązują do pracy, a stresy zawodowe odbijają się na atmosferze w ich domu. Dziennikarka pod koniec zeszłego roku została zawieszona w prowadzeniu "Wiadomości". Oficjalnie dlatego, że stracono do niej zaufanie. "To był dla Hani policzek. Zawiodła się na tych, którym zaufała, gdy ją zatrudniali, którzy jej wiele obiecywali. Strasznie to przeżyła", mówi nasz rozmówca. Z wojny w zarządzie TVP Lis wyszła zwycięsko.

Reklama

Więcej informacji znajdziesz w najnowszym numerze magazynu o gwiazdach SHOW - w sprzedaży od 2 marca!

Show

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy