Reklama

Reklama

Reese Witherspoon chciała zostać Dolly Parton

Gwiazda filmu "Dziewczyna z Alabamy" od zawsze była wielką fanką piosenkarki country.

Gwiazda filmu "Dziewczyna z Alabamy" od zawsze była wielką fanką piosenkarki country. Aktorka nie chciała nawet brać udziału w zajęciach sportowych, ponieważ miała w głowie tylko jeden plan - zostać Dolly Parton.

Reklama

W rozmowie z dziennikarzami magazynu "InStyle" powiedziała:

 - Gdy miałam pięć lat, to chciałam zostać Dolly Parton. Podczas zajęć sportowych trzymałam się na uboczu, więc moja wuefistka zapytała: Dlaczego nie grasz z innymi dziećmi? Odpowiedziałam:Nie zamierzam z nimi grać, pani Wright, ponieważ gdy dorosnę będę Dolly Parton.

W zeszłym roku 40-letnia aktorka, która ma 17-letnią córkę Avę i 13-letniego syna Deacona razem z byłym mężem Ryanem Phillippe oraz syna Tennessee (4 l.) z obecnym mężem Jimem Tothem, wypuściła własną linię ubrań - Draper James - i cieszy się, że robi w swoim życiu coś nowego.

Powiedziała:

 - To nowy rozdział - rozpoczęcie własnego biznesu i promowanie moich ubrań na całym świecie. To inne doświadczenie, ale cieszę się, że mogę nauczyć się czegoś nowego.

- Jestem aktorką od 25 lat i nadal to kocham, ale lubię podejmować nowe wyzwania.

Reese chciałaby, aby jej ubrania trafiały do kobiet, które mają własny, wyjątkowy styl.

Dodała:

 - Wiele osób mówi tylko o Nowym Jorku i Los Angeles, ale pomiędzy tymi miastami jest jeszcze cały świat. Właśnie o nim chciałabym opowiadać i tworzyć ubrania dla tych osób, które kochają swoje życie i mają wyczucie stylu, które odróżnia ich od innych.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje