Reklama

Reklama

Renee Zellweger nie wychodzi z roli

Renee Zellweger mówi z brytyjskim akcentem nawet gdy nie jest na planie filmu "Bridget Jones' Baby".

46-letnia amerykańska aktorka ponownie wcieli się w rolę producentki telewizyjnej, która nie ma szczęścia w miłości. Aktorka przyznała, że była zbyt "leniwa", aby wyjść z roli Bridget Jones, gdy kończył się dzień zdjęciowy.

Powiedziała:  - Jestem bardzo leniwa. Nie chce mi się codziennie od nowa wchodzić w rolę.

Renee współpracowała z załogą brytyjskiego programu telewizyjnego "Good Morning Britain", ponieważ w ten sposób przygotowywała się do roli w filmie. Gwiazda wyznała, że to doświadczenie było bardzo pomocne.

Wyznała:  - Bardzo dużo się nauczyłam od tych ludzi, są wspaniali.

Aktorka przyznała, że jest pod wrażeniem tego, z jaką łatwością prezenterka Kate Garraway potrafi poprowadzić program na żywo.

W rozmowie z Kate powiedziała:  - Nie zdawałam sobie sprawy z tego, że cały czas otrzymujesz informacje ze świata i zmieniasz harmonogram w zależności od tego, jakie wiadomości przychodzą. Informacje zaplanowane na dany wieczór mogą iść na bok, gdy wydarzy się coś ważniejszego.

- To imponujące, że błyskawicznie wczuwasz się w nową sytuację.

- Jej zadaniem nie jest jedynie wyglądać olśniewająco. Ona ma w uchu małą słuchawkę, przez którą cały czas słyszy: 'Nie robimy tego, zamiast tego robimy coś innego, ale nie mamy scenariusza, do dzieła.

Reklama

Bang Showbiz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy