Reklama

Reklama

Roma Gąsiorowska szuka nowej definicji kobiecości

Do kin wszedł niedawno film z Romą Gąsiorowską w roli głównej - "Całe szczęście". Dwa dni wcześniej światło dzienne ujrzała książka, której jest współautorką, "Całe szczęście jestem kobietą". To dziesięć inspirujących wywiadów z kobietami sukcesu.

Andrzej Grabarczuk, PAP Life: Jaka myśl leży u podstaw książki "Całe szczęście jestem kobietą"?

Reklama

Roma Gąsiorowska: Wszystko wzięło się z filozofii, którą wyznaję, tworzę i którą nazwałam slow fast life. To poszukiwanie sposobu na spełnione, szczęśliwe życie w świecie, który jest wymagający, chaotyczny, szybki i dający wiele możliwości, jeśli tylko się wie, jak z nich korzystać. Ciężko w tych realiach zachować spokój, harmonię, realizować siebie na wielu polach, odpowiednio ustawić sobie priorytety.

- Kilka lat temu stworzyłam W-arte, platformę produkcyjno-edukacyjno-artystyczną, która obok realizowania niezależnych produkcji kulturalnych i obsługi medialnej, zajmuje się edukacją artystyczną, art-brandingiem i upowszechnianiem narzędzi samorozwoju. Organizujemy warsztaty, dyskusje, zajęcia jogi, medytacji, mindfulness, rozmawiamy o tym, co w życiu ważne.

Teraz przyszła pora na projekt "Jestem kobietą".

- Tak. Realizujemy go z wydawnictwem Agora. Jego pierwszym akordem jest książka "Całe szczęście jestem kobietą". Powstaje też blog: "Jestem kobietą", gdzie zachęcać będziemy naszych czytelników do dzielenia się własnym doświadczeniem i swoimi sposobami na radzenie sobie z problemami codzienności. Dla nas ważne jest to, żeby ta dyskusja była żywa i by trafiała w sedno. Pracujemy też nad stworzeniem Akademii Wartości, w ramach której elita intelektualna dyskutowałaby o tym, co jest ważne w kwestii wartości w życiu społecznym.


Dowiedz się więcej na temat: Roma Gąsiorowska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje