Reklama

Reklama

Urszula Dudziak już nie walczy ze swoim roztrzepaniem

- Coś ci nie wychodzi? Bo można wpaść w kompleksy przy tobie! - pytają znajomi Urszulę Dudziak. Zdecydowanie nie wychodzi jej chodzenie spać przed północą, jej słabą stroną jest też roztrzepanie - dowiadujemy się z napisanej przez piosenkarkę książki "Wyśpiewam wam więcej".

Ma niespożytą energię do działania, tryska optymizmem i poczuciem humoru, łatwo zjednuje sobie ludzi, nie ma sobie równych jako wokalistka jazzowa - lista zalet Urszuli Dudziak jest bardzo długa. W książce "Wyśpiewam wam więcej", która jest kontynuacją bestsellerowej biografii "Wyśpiewam wam wszystko", artystka pokazuje też dystans do samej siebie. Wyznaje chociażby niektóre ze swoich wad.

Reklama

Jako jedną ze swoich przywar wskazuje roztrzepanie. - Gdzieś położę okulary albo klucze i potem ich szukam. To wada, która naraża mnie na stratę bezcennego czasu. Jednak kiedy nie mogę czegoś znaleźć, nie przeklinam, nie denerwuję się, tylko zwracam się do siebie czule: - Uleńko, zaraz znajdziesz, na pewno znajdziesz. Powtarzam to sobie, a przy tym wierzę w to, co mówię, i w większości przypadków znajduję daną rzecz w ciągu kilku minut - wyznaje Dudziak.


Dowiedz się więcej na temat: Urszula Dudziak | Dudziak

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje