Reklama

Reklama

Wybaczyły Borysowi

Skupiony na sobie, niestały w uczuciach, imprezowicz... Borysowi Szycowi (30) kobiety wiele potrafią wybaczyć. Nawet te, z którymi się rozstał.

Dzięki filmowi "Wojna polsko-ruska", Borys Szyc znów jest na topie.

Rolę dresiarza Silnego, który nie potrafi porozumieć się z ukochaną (w tej roli fantastyczna Roma Gąsiorowska), zagrał niezwykle wiarygodnie. Na ile czerpał z własnych doświadczeń, wie najlepiej sam Borys.

W życiu prywatnym aktor był bohaterem wielu burzliwych romansów. Ostatnio w wywiadach powtarza jednak stanowczo, że problemy z kobietami to w jego życiu przeszłość. Czy to dlatego swój ostatni sukces Borys świętował z... byłymi narzeczonymi?

Anna, Sylwia, Maria

Reklama

Na warszawską premierę "Wojny polsko-ruskiej" Borys zaprosił Annę Bareję, mamę jego córeczki Soni (4). Oklaskiwać Borysa przybyła z nowym partnerem, Edwinem Radzikowskim. Aktor nie zapomniał również o swojej pierwszej miłości, aktorce Sylwii Gliwie. Gwiazda "Rancza" też pojawiła się z nowym partnerem, tegorocznym maturzystą, Szymonem Paneckim. Obie panie po projekcji gratulowały Borysowi.

Spotkanie na premierze wcale nie było wyjątkowe. Kilka tygodni temu aktor wybrał się z Sonią i jej mamą do księgarni Czuły Barbarzyńca, gdzie czytał dzieciom książki. Co ciekawe, wpadła tam również Marysia Bulanda, fotografka, była dziewczyna Borysa, z którą spotykał się tuż po rozstaniu z Bareją. Z uśmiechem robiła zdjęcia Soni i jej rodzicom.

Czekając na miłość Szyc ostatnio spotykał się z kilkoma kobietami. Żaden ze związków nie okazał się trwały. Jak wyznał w jednym z wywiadów, szuka teraz kogoś ciepłego, wrażliwego, kto by się nim zaopiekował. "Bo sam sobie nie radzę". Póki nie znajdzie, może liczyć na życzliwość byłych partnerek.

Więcej informacji znajdziesz w najnowszym numerze magazynu o gwiazdach SHOW - w sprzedaży od 4 czerwca!

Show

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama