Gęsina na wiele sposobów!

Gęsina to pyszne mięso, które coraz częściej wraca na polskie stoły. Ekspert kulinarny projektu "foodie people" Jakub Mikołajczak zachęca, aby pielęgnować tradycję jedzenia gęsi, niezależnie czy przygotowywanej tradycyjnie czy też w bardziej nowoczesnych odsłonach.

Jak podkreśla Mikołajczak, Święto Niepodległości to świetna okazja do przygotowania gęsiny, która pojawiała się na polskich stołach już w XVII wieku. Tym bardziej, że Polska jest dzisiaj największym producentem gęsiny w Europie, a najbardziej znaną i lubianą jest gęś kołuca, hodowana w okolicach Kołudzi Wielkiej. Potrawy z gęsiny opisuje nawet najstarsza polska książka kulinarna - "Compendium Ferculorum" proponuje podawać gęś na zimno z sosem z czerwonego wina.

Reklama

-Dzisiejsze sposoby podawania tego ptaka zmieniły się, lecz nie odbiegają tak mocno od tradycji. Najczęściej znajdziemy propozycje, które będą zawierały w sobie dużo jabłek, czosnku, wcześniej wspomnianego czerwonego wina i oczywiście bardzo aromatycznego majeranku - powiedział PAP Life Mikołajczak.

Zdaniem eksperta warto otworzyć się na nowe połączenia smakowe, jeżeli chodzi o gęsinę.

- Drób ten w połączeniu z prażonymi migdałami oraz miodem i morelami, będzie ciekawą odmianą na naszym stole. Gęś ze świeżą rukolą i potrawką z soczewicy czy zestawienie imbiru, zielonego pieprzu i pomarańczy to połączenia smakowe, które wybitnie będą pasowały do pieczonej powoli gęsi" - przyznaje Mikołajczak.

Zwraca też uwagę, że gęsi tłuszcz, który wytopi się podczas pieczenia, to "płynne złoto". Można go wykorzystać np. do zrobienia pieczonych ziemniaków czy też do smażenia innego rodzaju mięs. Mikołajczak przyznaje, że często jest pytany jak wykorzystać resztki po rodzinnej uczcie. W jego opinii pieczony korpus gęsi to znakomita podstawa do rosołu lub bulionu wykorzystanego do przyrządzenia innej równie smacznej zupy.

- Natomiast resztki mięsa można porozrywać i zamarynować w sosie sojowym, miodzie i sezamie. Następnie usmażyć i dodać do azjatyckiej sałatki, razem z świeżym granatem, chrupiącymi marchewkami i kiełkami - radzi ekspert kulinarny.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje