Reklama

Reklama

Menu dla małego geniusza

Można zastanawiać się, jaka szkoła za kilka lat rozwinie zdolności naszego malucha, ale jeszcze lepiej jest dobrze zainwestować w jego... dietę. Odpowiedni jadłospis sprawi, że będzie się potem łatwiej i szybciej uczył.

Przez pierwsze lata życia dziecka jego układ nerwowy osiąga ponad połowę swojej docelowej sprawności. To ogromny wysiłek dla organizmu, więc w posiłkach dziecka powinny znaleźć się wszystkie potrzebne mu składniki odżywcze.

Energię dadzą kasza oraz kluski

Reklama

Mózg zużywa przeciętnie 60 proc. energii, którą dostarczamy z pożywieniem.

Jej głównym źródłem są produkty o wysokiej zawartości węglowodanów, czyli zbożowe i strączkowe. To podstawa jadłospisu. Rocznemu dziecku podajemy te najlżej strawne, a więc białe bułeczki, drobny makaron i kasze (mannę, mazurską). Dziecko dwu-, trzyletnie może dostać pieczywo typu graham lub jarzynkę z dodatkiem fasolki szparagowej czy zielonego groszku.

Ryby i olej dostarczą tłuszczu

Dziecko potrzebuje go znacznie więcej niż dorośli! Najważniejsze są kwasy tłuszczowe omega 3, bo wchodzą w skład komórek nerwowych. Wspomagają też rozwój pamięci. Dlatego już do pierwszych zup warzywnych warto dodawać olej rzepakowy. Dziecko zaakceptuje go bez problemu, bo jest neutralny w smaku i nie ma zapachu. Od siódmego miesiąca życia w jadłospisie powinny zagościć ryby - gotowane lub duszone.

Najbogatsze w kwasy omega 3 (mniej zanieczyszczone) są: łosoś, makrela królewska, dorsz, sola.

Jajka są źródłem choliny

Po skończeniu pierwszego roku życia dziecko może zjeść nawet cztery jajka tygodniowo: gotowane, sadzone na parze, w omletach czy naleśnikach. Żółtko jest jednym z najbogatszych źródeł cholesterolu, który jest budulcem błon komórkowych oraz choliny, niezbędnej do rozwoju mózgu. Organizm wykorzystuje też cholinę do syntezy serotoniny i dopaminy, nazywanych hormonami szczęścia. Dzieciom też są one potrzebne!

Mleko zapewni białko

To składnik wszystkich tkanek. Jest lekkostrawne i łatwo przyswajalne. Dziecko powyżej roku pije już zazwyczaj mleko modyfikowane. Mieszanki tego mleka są często dodatkowo wzbogacane w kwasy omega 3.

Warzywa to kwas foliowy i żelazo

Pediatrzy zalecają, by dodawać je do każdego posiłku. Wystarczą niewielkie porcje, np.: mały pomidor, garść sałaty czy szklanka gotowanego kalafiora. Przyrządzajmy szpinak, brokuły czy kalafior, bo są bogate w kwas foliowy. Jego niedobór sprawia, że dziecko może mieć huśtawki nastroju i problem ze skupieniem uwagi. Po buraki i natkę pietruszki warto sięgać ze względu na zawartość żelaza. Ułatwia ono transport tlenu do mózgu i wspomaga tworzenie czerwonych krwinek.

To może tylko zaszkodzić!

● Cukier. Choć należy do węglowodanów, nie jest dobrym źródłem energii. Wywołuje duże wahania poziomu glukozy we krwi i sprawia, że dziecko jest albo nadmiernie pobudzone, albo markotne.

● Kwasy tłuszczowe typu trans. To roślinne tłuszcze utwardzone. Nie nadają się dla dzieci! Znajdują się w niektórych twardych margarynach, batonach oraz ciastkach czy herbatnikach o długim terminie ważności.


Tekst: Anna Nowak

Dowiedz się więcej na temat: dieta dziecka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje