Sól może być nam potrzebna!

Zwykle mówi się o tym, jak bardzo nam szkodzi, gdy jemy jej za dużo, czyli więcej niż 1 płaską łyżeczkę dziennie. Ale gdy w ogóle jej nie spożywamy, to także jest dla nas niekorzystne. Dowiedzmy się, po co nam słone kryształki w zupie lub sałatce.

Zawarty w niej sód jest elektrolitem. Dba o to, by w naszym organizmie panowała równowaga kwasowo-zasadowa. Zapewnia też komórkom odpowiednią ilość wody. Jest również potrzebny układowi nerwowemu i mięśniom. 

Reklama

Sól to także źródło jodu, dla wielu z nas - jedyne (np. gdy w ogóle nie jemy ryb ani tzw. owoców morza). Najbardziej polecane 

Sól morska - ponieważ pochodzi z dna morza lub oceanu, zawiera cenne mikroelementy. Może nam dostarczyć: magnez, cynk, potas, selen, lit. 

Sól kamienna różowa jest bogata w żelazo. Może pomóc nam w pozbyciu się niedokrwistości i spowodowanego nią zmęczenia, osłabienia, niskiej odporności. 

Sól czerwona jest pełna żelaza i ma go nawet 5 razy więcej niż każda inna sól. 

Sól czarna jest zasobna w węgiel, dlatego warto po nią sięgać przy problemach z układem pokarmowym.  

Ważna reguła - najzdrowiej jest dostarczać organizmowi 5 g sodu dziennie. Ale jeśli dużą część naszego jadłospisu stanowi żywność przetworzona (np. konserwy) oraz z natury słona (np. wędliny), zasadę 1 płaskiej łyżeczki zastąpmy zasadą: tyle co na czubku noża.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje