Reklama

Reklama

Włoskie sery - nie tylko smaczne, ale i zdrowe

Nawet nie będąc we Włoszech można posmakować w oryginalnych serach tamtejszego regionu. Parmezan, gorgonzola czy Asiago cechuje nie tylko wyraźny smak, ale i właściwości zdrowotne. "Łączy je to, że wytwarzane są z mleka krowiego" - mówi PAP Life Aneta Kołaszewska.

Parmigiano Reggiano, gorgonzola czy Asiago to włoskie sery, które zdaniem niektórych mają opinię niezdrowych. Tymczasem - jak przekonuje PAP Life Aneta Kołaszewska, z kampanii "Tak smakuje Dolce Vita" - wcale tak nie jest. Chociażby Parmigiano Reggiano, czyli popularny parmezan, to ser, którego nie musimy obawiać się jeść - nawet, jeśli jesteśmy na diecie. Spożywanie go zalecane jest sportowcom i rekonwalescentom, jak również osobom w podeszłym wieku oraz kobietom ciężarnym. Wśród jego zalet, poza smakiem, można wymienić właściwości odżywcze. Zawiera wysoką zawartość dobrej jakości białka oraz jest serem chudym.

Reklama

"Jest to ser twardy, niezawierający laktozy, dojrzewający minimum 12 miesięcy, ze złotą skórką i sprężystym miąższem. Uznawany jest za niepowtarzalny ze względu na jego jakość. Smak orzechowy, lekko owocowy, pikantny, z delikatnym, korzennym aromatem" - wylicza PAP Life Kołaszewska. Co więcej, Parmigiano Reggiano jest niezastąpiony, jako dodatek do posypywania większości dań na bazie makaronu.
Uważana za ciężkostrawną gorgonzola, dzięki swym właściwościom jest niczym naturalny antybiotyk - zawiera penicillium, czyli naturalny antybiotyk. Jest lekkostrawna, nie zawiera glutenu ani laktozy, za to obfituje w witaminy z grupy B. Połączona np. z warzywami może stanowić pożywne danie. "Gorgonzola to tradycyjny, farmerski, ser pleśniowy z niebieskimi żyłkami przypominającymi marmur. Jego barwa waha się od biało-żółtej, do słomkowej. Ma miękki słodkawy miąższ i wyjątkową konsystencję - bardzo kremową i rozpływającą się w ustach. Zielono-niebieskie plamki pleśni z penicyliny nadają mu ostry, pikantny smak - od łagodnego do ostrego, w zależności od wieku. Ma ostry grzybowy zapach" - opowiada PAP Life Kołaszewska. Dodaje, że ten ser doskonale pasuje do gruszek - surowych, pieczonych lub nawet marynowanych w occie. Ekspertka radzi, by kupując Gorgonzolę upewnić się, że na opakowaniu widnieje znak ChNP - Chroniona Nazwa Pochodzenia, czyli DOP i znak konsorcjum.
Asiago to z kolei półtwardy, tradycyjny, niepasteryzowany ser żółty. "W wyniku długiego i powolnego procesu dojrzewania tworzy się zwarta, lekko kremowa, granulowana konsystencja pełna małych, nieregularnych oczek. Miąższ jest barwy białej do słomkowej. W smaku - owocowy, lekko ostry. Po okresie dojrzewania przez 2 lata nabiera intensywnego, specyficznego zapachu kwasu mlekowego" - wyjaśnia PAP Life Kołaszewska. "Asiago, jeśli jest młody, świetnie smakuje z winogronami. Starsze gatunki natomiast można podać do mocnego, czerwonego wina" - dodaje.
Choć wszystkie trzy sery są zupełnie inne, maja wspólną cechę. "Łączy je tylko to, że wytwarzane są z mleka krowiego, w północnych regionach Włoch i mają oznaczenie DOP - Denominazione di Origine Protetta, czyli Chroniona Nazwa Pochodzenia" - podaje PAP Life Kołaszewska i tłumaczy, że znaczy to, że trzy podstawowe części ich procesu produkcji, czyli wypas i dojenie krów, proces wytwarzania sera z mleka oraz dojrzewanie sera kategorycznie muszą mieć miejsce na dokładnie oznaczonym terenie. "Ich proces musi być również zgodny z ściśle opisanymi regułami - w innym przypadku nie mogą nosić wyżej wymienionych nazw" - kwituje.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje