Reklama

Reklama

Buty trekkingowe - z gór prosto na wybiegi

Choć dotąd były dla branży mody niewidzialne, teraz - za sprawą takich marek jak Gucci czy Louis Vuitton - odważnie wkraczają na wybiegi i do naszych szaf. Obuwie trekkingowe to jeden z najgorętszych i z całą pewnością najbardziej praktycznych trendów tego sezonu.

Dotychczas zobaczyć można je było niemal wyłącznie na górskich szlakach. Masywne, nieco toporne i, co tu dużo mówić, niezbyt atrakcyjne wizualnie buty trekkingowe w zaskakujący sposób przykuły uwagę projektantów, którzy postanowili zreinterpretować klasyczny dla mody outdoorowej fason, nadając mu zupełnie nowy charakter. Dzięki największym luksusowym markom ignorowany jak dotąd przez branżę model obuwia stał się w tym sezonie poważną konkurencją dla motocyklowych botków, kozaków i modnych kowbojek.

Choć atrakcyjność dedykowanych trekkingowi butów jest cokolwiek dyskusyjna, nie można odmówić im funkcjonalności. W porównaniu do lansowanych na wybiegach zamszowych kozaków pozbawionych jakiegokolwiek ocieplenia czy zupełnie nieprzystosowanych do zimowej pogody, a często pojawiających się o tej porze roku na sklepowych półkach botków na szpilce, modele inspirowane obuwiem trekkingowym jawią się jako idealne rozwiązanie na zimę - zwłaszcza tę polską, mroźną.

Reklama

Całe szczęście, projektanci łączą czasem kreatywne pomysły z pragmatycznym podejściem do mody. Efektem tego są projekty, które nie tylko świetnie wyglądają na wybiegu, ale i doskonale sprawdzają się w praktyce, czyli na ulicach, czego idealnym przykładem jest obuwie trekkingowe. Nie bez znaczenia pozostaje również panująca obsesja na punkcie pozornie brzydkich fasonów ubrań i dodatków, za sprawą której anty-moda wkroczyła na modowy szczyt. Ciepłe, wodoodporne i niesamowicie wygodne, a zarazem dość pokraczne buty, które dotychczas zakładałyśmy wyłącznie do chodzenia po górach, bez wątpienia wpisują się w tę tendencję.

Mogliśmy zaobserwować je na pokazach m.in. Gucci, Louis Vuitton, Michaela Korsa, Off-White czy Jonathana Simkhai, którzy zaprezentowali rozmaite wariacje na temat tego trendu. W zależności od marki różnią się tkaniny, kolorystyka i wysokość cholewki. Wśród modnych propozycji znajdziemy zarówno modele w klasycznych kolorach czerni i wielbłądziego brązu, jak i te nieco bardziej ekstrawaganckie - pokryte wzorami lub kontrastowymi neonowymi barwami. Tym, co łączy przeróżne interpretacje designerów są wszelako charakterystyczne masywne podeszwy z bieżnikiem i sznurówki typowe dla butów przeznaczonych do górskiej turystyki.

Choć pierwotnie ich jedyną destynacją były górskie szlaki, w tym sezonie buty trekkingowe świetnie odnajdują się także na ulicach miast. Pozostaje jednak pytanie, jak je nosić, by nie wyglądać niczym zagubiony turysta z Tatr? Świetnie komponować się one będą z klasyką casualu: dopasowanymi jeansami, obszerną bluzą i kurtką w kolorze khaki. Warto jednak od czasu do czasu przełamać modową rutynę i stworzyć z udziałem trekkingowych butów nieoczekiwane, nieco lżejsze zestawienia. Wbrew pozorom równie dobrze prezentować się będą w towarzystwie sukienki maksi czy ozdobnych sweterków i plisowanych spódnic, dodając dziewczęcym stylizacjom odrobinę intrygującej surowości. (PAP Life)


PAP life

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy