Reklama

Reklama

Czerwona suknia na kolacji z książęcą parą - czy będzie hitem?

Na uroczystą kolację w Łazienkach Królewskich, wydaną z okazji urodzin królowej Elżbiety, Agata Kornhauser-Duda - zgodnie ze swoim zwyczajem - założyła sukienkę polskiej projektantki. Swoim wizerunkiem Pierwsza Dama konsekwentnie promuje rodzime marki i mało jeszcze znanych twórców.

Podczas uroczystej kolacji, w której uczestniczyli odwiedzający Polskę książę Cambridge William i księżna Kate, Agata Kornhauser-Duda miała na sobie sukienkę zaprojektowaną przez Elę Piorun. "Do ostatniej chwili nie wiedziałam, czy prezydentowa wybierze kreację z mojej pracowni. Wiem, że było kilka propozycji, a prezydentowa nie zdradziła, w której wystąpi. Myślę, że podobnie jak wiele z nas - decyzje podjęła w ostatniej chwili" - powiedziała PAP Life projektantka.

Reklama

Pytana, jak Pierwsza Dama trafiła do jej butiku, Piorun odparła, że to już kolejny strój na oficjalne okazje, zamówiony u niej przez panią prezydentową. "Najpierw zachwycona naszymi sukniami z koronki kupiła kilka, m.in. na oficjalną wizytę do Meksyku. Koronkową suknię mojego projektu pani prezydentowa miała także podczas spotkania z Pierwszą Damą Niemiec. Podczas wizyty w Chorwacji z kolei miała na sobie garsonkę w kolorze kremowym z motywami srebrnych kwiatów. Przed świętami Wielkiejnocy, podczas spotkania z dziećmi w szpitalu, czytając bajki miała na sobie granatową sukienkę w białe groszki także z naszego butiku" - opisuje projektantka i dodaje: "Jesteśmy dumni i szczęśliwi, że nasze stroje podobają się pani prezydentowej i że pasują na tak wiele ważnych okazji".

Zdaniem Piorun tak wyjątkową klientkę obsługuje się... zupełnie normalnie. Prezydentowa wręcz prosiła, żeby traktować ją jak najzwyczajniej, bez żadnych przywilejów. "Zdarza się, że pani prezydentowa przychodzi na przymiarki w ciągu dnia, kiedy nasz salon jest otwarty i przebywają w nim inne klientki" - mówi projektantka i podkreśla, że jest wtedy bardzo miła dla personelu, pamięta imiona, zawsze też wraca do tematu ostatniej rozmowy, pyta, co słychać. "Zwyczajne, życzliwe, ciepłe rozmowy" - opisuje.

Jak się okazuje, Agata Kornhauser-Duda stroje wybiera sama, bez pomocy stylisty. "Kieruje się przede wszystkim okazją, ale kolory i fasony wybiera według własnego wyczucia i gustu. Paleta barw, którą lubi, jest szeroka, ale szczególnie upodobała sobie pastelowe koronki i trzeba przyznać, że dobrze w nich wygląda" - opowiada projektantka.

Pełniąc tak eksponowaną funkcję i będąc stale pod baczną obserwacją komentatorów i znawców w różnych dziedzinach swoje stroje wybiera bardzo starannie. Nie sposób jednak nie zauważyć, że jej celem nie jest tylko ładnie wyglądać, ale przede wszystkim promować polskie marki i pomagać rozwijać się młodym polskim markom. Agata Kornhauser-Duda nie kupuje ubrań u znanych i wypromowanych designerów. Szukając czegoś innego wie, że rynek mody uważnie ją obserwuje i że to ona nadaje ton - to zaś wiąże się z odpowiedzialnością.

Jeśli ktoś sądzi, że suknia na kolację z parą książęcą powinna kosztować majątek, jest w błędzie. Sukienki koktajlowe i wieczorowe Eli Piorun to wydatek od 400 do 700 złotych. Salon otwarty został w marcu tego roku na warszawskim Muranowie. Projektantka modą na serio zajęła się rok temu, wcześniej była agentem nieruchomości i zajmowała się wychowaniem trójki dzieci. 

"Teraz, kiedy dzieci podrosły, postanowiłam zrealizować swoje marzenie z dzieciństwa. Moja mama była krawcową i od małego uczyła mnie i siostrę podstaw kroju i szycia. Chciała, abyśmy zawsze mogły coś ładnego sobie uszyć. Skończyłam marketing i zarządzanie i krawiectwo traktowałam jako hobby. Teraz wszystko to się przydaje. A o takiej promocji, jaka płynie z faktu, że Pierwsza Dama zakłada moje suknie na tak znakomite okazje, pół roku temu nie mogłam nawet marzyć. Dzisiaj wiem, że marzenia zaprowadziły mnie we właściwym kierunku" - dodaje szczęśliwa projektantka. (PAP Life)

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje