Reklama

Reklama

Dobry biustonosz czyni cuda

Niektóre części garderoby potrafią odmienić wygląd kobiety w sposób niemal magiczny. Królem takiej cudownej metamorfozy jest oczywiście biustonosz!

Doskonale wie o tym Poupie Cadolle, 63- latka, która ma niezrównaną wiedzę na temat unoszenia, ściskania i kształtowania biustu. To właśnie w firmie Cadolle w Paryżu wynaleziono pierwszy biustonosz. Poupie należy do piątego pokolenia kontynuującego rodzinną tradycję.

Wyjątkowa bielizna

To, że rodzina Cadolle dysponuje niezwykłą wiedzą dotyczącą tworzenia bielizny, mogą potwierdzić choćby Monica Belluci, Sophie Marceau lub Sharone Stone. Wszystkie one zakładały biustonosze Cadolle, aby zarówno na ekranie jak i na okładkach magazynów ich piersi zaprezentowały się z najlepszej strony. Słynne szyte na miarę staniki można mieć za jedyne 640 euro za sztukę.

Symbole Paryża

Firma Cadolle opatentowała stanik w 1889 roku - przodek dzisiejszych biustonoszy zadebiutował w tym samym miejscu i czasie co wieża Eiffla. Historyczny biustonosz można podziwiać w siedzibie firmy, gdzie jest wystawiony na honorowym miejscu.

Reklama

Sukces biustonosza nie był natychmiastowy. Pierwsze staniki nie sprzedawały się zbyt dobrze, a prawdziwą popularność zyskały dopiero wiele lat później.

Push up i inne triki

Firma Cadolle, podobnie jak inne słynne bieliźniarskie marki Simone Perele i Chantelle, zaczynała jako specjalistyczny zakład gorseciarski. W czasach gdy firmy odzieżowe są nagminnie wchłaniane przez gigantów branży, te trzy marki wciąż pozostają w rodzinnych rękach.

- To co robimy opiera się na wiedzy - mówi Adeline Desjonquires z Chatelle - bieliźniarstwo jest bliskie krawiectwu, a my ma my za sobą doświadczenie całych pokoleń.

Adeline, podobnie jak Poupie ma świadomość czego oczekują klientki: - Powiększamy biust, poprawiamy sylwetkę, pomagamy oszukiwać - mówi o biustonoszach push up i innych bieliźniarskich trikach.

Biustonosz daje wsparcie

Ale bieliźniarstwo to nie tylko tworzenie iluzji. Osoby stojące na czele francuskich dynastii bieliźniarskich naprawdę wierzą w staniki - ich zalety, jakość, krój oraz w ich piękno.

- Ludzie zapominają że głównym zadaniem biustonoszy jest podtrzymywanie - mówi Cadolle - mają one zapobiegać opadaniu piersi, z którym mamy do czynienia, jeśli ramiączka są kiepskie lub miseczki zbyt luźne.

Aby zapewnić możliwość właściwego dopasowania biustonosza brytyjska firma Freya rozszerzyła swoją rozmiarówkę. Podczas gdy standardowe miseczki mają rozmiary A-D, oferta Frei kończy się na literce K. Specjaliści od dobierania biustonoszy podróżują po całej Europie, szkoląc personel butków z bielizną. - Coraz więcej kobiet potrzebuje większych rozmiarów, a cztery na pięć kobiet w ogóle nie zna swojego rozmiaru stanika - mówi Marie-Laure Vasquez z firmy Freya - właściwy rozmiar oznacza lepszą postawę i mniejsze obciążenie dla kręgosłupa. .

Freya, która jest też nastawiona na produkcję atrakcyjnych modeli w dużych rozmiarach, została doceniona podczas międzynarodowych tagów bieliźniarskich, które miały miejsce w tym miesiącu w Paryżu.

Dojrzeć do elegancji

Producenci bacznie zwracają też uwagę na potrzeby klientek w wieku 45-54 lata. To właśnie one coraz częściej poszukują luksusowej bielizny. I to właśnie one stały się głównymi klientkami firm takich jak Cadolle. - One kupują lepsze marki i szukają lepiej wykonanych biustonoszy - mówi Cecile Vivier, manager paryskich targów - Jest zapotrzebowanie na know-how w tej dziedzinie i są ludzie gotowi zapłacić odpowiednią cenę - dodaje.

Ekspert od stanika

A stworzenie doskonałej bielizny rzeczywiście wymaga nie byle jakiej wiedzy. Biustonosze nie są proste. Mogą składać się z 14 różnych komponentów: od haftek po koronki, a szyte są z 11- 18 kawałków tkaniny. - Biustonosze są bardzo skomplikowane, a każda kobieta jest inna - mówi Cadolle.

Biustonosz wraca do łask

Producenci nie boją się kryzysu. Cadolle pamięta gorsze czasy. Moda lat siedemdziesiątych niekorzystnie odbiła się na przemyśle bieliźniarskim. Fikuśne gorsety i podwiązki poszły w odstawkę w czasach, kiedy królowały spodnie biodrówki, a feministki paliły staniki.

- Kobiety miały podbijać świat bez ładnej bielizny - mówi Cadolle. Biustonosze były krytykowane, sprzedawano nieciekawe, bezbarwne modele. - Biustonosze nie miały być już dłużej śliczne i koronkowe, szczególnie w Ameryce Północnej - dodaje.

Upadła wtedy ponad połowa francuskich producentów bielizny, ale firma Cadolle prowadzona wówczas przez matkę Poupie, kontynuowała produkcję wyrafinowanej koronkowej bielizny dla wiernej, chociaż mocno skurczonej klienteli.

Obecnie Poupie kilka razy w roku podróżuje do Dubaiu i Nowego Jorku: bierze miarę, robi przymiarki, aby w końcu przesłać swoim klientkom gotowy produkt.

- Może są drogie, ale nie ma dwóch takich samych kobiet, a jeśli biustonosz jest odpowiednio prany może zapewniać komfort przez kilka lat. - mówi.

IG na podst. AFP

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: firmy | firma | Staniki | biustonosze | cuda | biustonosz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy