Reklama

Reklama

Garderoba idealna? Wystarczy minimum pięć elementów

Wystarczy minimum pięć elementów, aby stworzyć garderobę idealną. Stylistka Justyna Łysowska podpowiada, co powinno się znaleźć w dobrze skomponowanej szafie i zapewnia, że taki minimalizm nie musi być nudny.

"Bazowa garderoba to są poszczególne elementy ubioru, które możemy łączyć ze sobą tworząc odrębne stylizacje. To świetne rozwiązanie dla pań, które cenią minimalizm i klasykę w ubiorze, ale również dla pań, które lubią eksperymentować. Baza to idealne tło dla ekstrawaganckich dodatków" - zapewnia stylistka Justyna Łysowska.

Reklama

Na taką bazę powinno się składać minimum pięć elementów. Jednym z nich jest klasyczny biały t-shirt. Ten element ubioru przeszedł już do klasyki, jednak zwykle kojarzony jest z mniej formalnym stylem. Jeśli jednak postawimy na nieco bardziej "elegancką" wersję t-shirtu - bardziej przylegającą, z wysokiej jakości materiałów - doskonale sprawdzi się on również w stylizacji formalnej.

"Biały, elegancki t-shirt jest to alternatywa dla koszul, których coraz więcej pań nie lubi i źle się w nich czuje. W naszej bazowej garderobie na pewno powinnyśmy mieć dobrze skrojoną marynarkę. Najlepiej, żeby była ona klasyczna, w czerni. Jeśli któraś z pań nie lubi się w tym kolorze, może ją zastąpić marynarką w granacie lub szarości" - wskazuje Łysowska.

Uniwersalnym i wielofunkcyjnym elementem jest prosta sukienka. W zależności od dodatków może być to doskonały strój do pracy, połączona ze sportowym obuwiem świetnie się sprawdzi w wydaniu mniej formalnym, a zestawiona ze szpilkami zada szyku w trakcie wieczornych spotkań. Jak podkreśla stylistka, nie musi to być "mała czarna". "Warto mieć w swojej szafie prostą sukienkę i nie mówię tu o małej czarnej. To taki zachowawczy element garderoby, który ukryje nasze mankamenty" - dodaje.

Mało kto wyobraża sobie dobrze dobraną garderobę bez dobrze skrojonych jeansów. Szukając tego elementu warto kierować się prostotą i klasyką. "Pamiętajmy, żeby w naszej szafie znalazły się klasyczne jeansy - najlepiej bez przetarć i dziur, chociaż są one bardzo modne. Bierzmy pod uwagę odcień spodni. Musimy pamiętać o tym, że jasne kolory poszerzają, więc jeśli panie chciałyby ukryć mankamenty sylwetki, wybierajmy ciemniejsze odcienie" - radzi stylistka.

Dodaje, że najbezpieczniejszym krojem jeansów jest fason klasyczny, czyli prosty z ciut zwężanymi nogawkami. Niższe panie mogą pokusić się o spodnie z wysokim stanem, które optycznie wydłużają sylwetkę, taki fason sprawdzi się również wtedy, gdy mamy do ukrycia niechciane boczki.

Doskonałą i nieco bardziej elegancką alternatywą dla jeansów są klasyczne cygaretki. "Cygaretki pasują do każdego typu sylwetki, najlepiej, aby były w długości 3/4 - wtedy ładnie wydłużają sylwetkę. Można łączyć je ze szpilką ze sportowym obuwiem czy balerinkami" - wskazuje Łysowska.

"Kolejnym elementem bazowym, który mógłby się znaleźć w naszej szafie jest spódnica. Ponadczasowym krojem jest spódnica ołówkowa, jednak nie jest ona odpowiednia dla wszystkich sylwetek, można ją zastąpić spódnicą o prostym kroju. Wysokie kobiety mogą pozwolić sobie na modną w tym sezonie spódnicę do pół łydki, również rozkloszowane spódnice będą dla nich idealne" - zdradza stylistka. Dodaje, że niższe panie również mogą sięgnąć po taki fason, warunek jest jeden - należy go zestawić z wysokimi butami. "Decydując się na takie zestawienie warto trzymać się zasady, że zakładamy buty pod kolor spódnicy, w ten sposób optycznie wydłużamy sylwetkę" - dodaje stylistka.

Jeśli dopiero zaczynamy budować naszą garderobianą bazę warto sięgać po stonowane kolory, później można uzupełniać szafę o nieco odważniejsze dodatki. "Zastanówmy się przede wszystkim, czego potrzebujemy, jaki efekt chcemy osiągnąć, ale zwracajmy uwagę na kilka rzeczy. Przede wszystkim na styl życia jaki prowadzimy, jaki zawód wykonujemy, jakie jesteśmy. Ubrania w jakiś sposób nas odzwierciedlają, jeżeli my same nie będziemy przekonane do tego, w co jesteśmy ubrane, będziemy niewiarygodne. Nie podążajmy też ślepo za trendami. Wybierzmy z nich to, co nam się podoba, co będziemy umiały ograć. Wiem, że każda z nas ma swoją modową intuicję, nią przede wszystkim się kierujmy" - radzi Justyna Łysowska. (PAP Life)

autorka: Monika Dzwonnik

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje